Balcerowicz gromi rząd za kłamliwą propagandę

KRAJ. Według byłego wicepremiera i ministra finansów rząd stosuje demagogię

- W propagandzie kłamstwo powtarzane tysiąc razy często staje się, niestety, prawdą. Rząd w sprawie OFE stosuje właśnie coś w rodzaju takiej linii propagandowej. A prawda sama się nie obroni – atakuje prof. Leszek Balcerowicz.

- Polityka w demokratycznej Polsce nie powinna forsować demagogii. Uczciwość i rzetelność potrzebują obrońców. Nie brak takich uczestników życia publicznego, którzy przypisują przeciwnikom zmian w OFE ciemne intencje. Posługiwanie się argumentem – “komu to służy?” – jest wyrazem nędzy intelektualnej i moralnej – grzmiał Balcerowicz.

Stop manipulatorom!

Balcerowicz podkreślił, że on osobiście i jego współpracownicy nie angażują się w sprawy błahe. – Nierzetelne metody dyskusji powinny się spotykać z odporem. A rząd nazywa zmiany w systemie emerytalnym korektą, co nie jest prawdą – mówił były wicepremier. Balcerowicz stwierdził, że nie może patrzyć, jak marnowane są szanse na wysoki wzrost polskiej gospodarki i na to jak degraduje się intelektualny i moralny poziom debaty publicznej w Polsce. – Następuje nowa fala nierzetelnych chwytów rządu – ocenił. Za jeden z takich właśnie chwytów uznał twierdzenie, że “wpływy do OFE są główną przyczyną narastania długu publicznego”. – Można wziąć dowolną pozycję wydatków z budżetu, podliczyć ją i stwierdzić, że jest przyczyną narastania długów. Np. wydatki na administrację – gdyby obniżyć je choć o drobną część, to przyniosłoby to tyle samo co zmniejszenie demonizowanych wpłat do OFE – argumentował Balcerowicz. – Dlaczego wybiera się jedną pozycję, a pomija się kompletnym milczeniem inną, która nie ma charakteru inwestycji? Jeśli ktoś ją wybiera, to wybiera tendencyjnie, jest manipulatorem – atakował.

Wzrost emerytur to będzie jak cud w Kanie Galilejskiej

Balcerowicz podważał słuszność rządowych analiz, które mają pokazać, że po zmianach w OFE emerytury będą wyższe. Zdaniem byłego wicepremiera, wyliczenia te są oparte na fałszywych założeniach. – Jeśli przy ograniczeniu wpłat do OFE mają wzrosnąć emerytury, to jest to jak cud w Kanie Galilejskiej – ironizował Balcerowicz.
Przedstawił też dokument, w którym opisane są doświadczenia innych krajów z reformami emerytalnymi. Jak podkreślił, z systemu emerytur kapitałowych wycofują się jedynie rządy skrajnych populistów, takich jak w Argentynie i Boliwii.

TVN24, kp

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.