“Balon” obronił karnego

Bohaterem Stali Rzeszów został bramkarz Tomasz Wietecha, który obronił karnego. Fot. Paweł Bialic

II LIGA. Obiecujący debiut trenera Stali Rzeszów Roberta Kasperczyka.

Stal wracałaby do domu z niczym, gdyby nie Tomasz Wietecha. Bramkarz rzeszowian w 62. minucie obronił karnego wykonywanego przez golkipera Olimpii Elbląg Aleksieja Rogaczowa. Było to zaległe spotkanie 18. kolejki, a dla biało-niebieskich pierwsze o stawkę w 2013 roku.

Po meczu poczucie niedosytu towarzyszyło jednym i drugim. Olimpia zmarnowała “11”, Stal – kilka dobrych okazji i 25 minut, gdy grała w przewadze (z boiska wyleciał stoper gospodarzy Tomasz Lewandowski).

Młody stoper zdał egzamin
Stal wyjechała na Żuławy w bojowych nastrojach i głodna gry, ale też poważnie osłabiona. Na ławce rezerwowych usiadł bramkarz i pięciu zawodników z pola. Czterech z nich nie ukończyło wieku młodzieżowca. W składzie nie znalazł się Piotr Duda, który nie pojawił się na dwóch ostatnich treningach przed wyprawą na północ. Podstawowy obrońca komunikował się z Robertem Kasperczykiem przez… pośredników. Kierownikowi drużyny napisał SMS-a: mam anginę. Opiekun Stali głowił się, jak zestawić linię defensywy, z której wypadli również Mateusz Pawłowicz (kontuzja) i Donatas Nakrosius (kartki). Nieoczekiwanie postawił na Damiana Jędryasa i 22-latek zdał egzamin. Partnerował Arkadiuszowi Baranowi na stoperze i większych błędów nie popełnił.

Czujny Wietecha
Pierwsza połowa należała do Stali, która stworzyła kilka naprawdę dobrych okazji do zdobycia gola. Dwukrotnie przed szansą stawał Ernest Szela, ale to Łukasz Krzysztoń powinien sobie pluć w brodę. W 32. minucie “główkował” z 5 metrów, niestety, wprost w bramkarza. Po zmianie stron tempo meczu siadło i gdy kibice zaczęli ziewać z nudów, Baran sfaulował Kamila Kopyckiego, a sędzia wskazał na “wapno”. Stalowcy protestowali, ich zdaniem do przewinienia doszło przed “16”, ale arbiter decyzji nie zmienił. Do piłki podszedł bramkarz Olimpii, uderzył nie najgorzej, lecz Wietecha wyciągnął się jak długi i odbił futbolówkę! Okazje zmarnowane w taki sposób często się mszczą. Niestety, nie tym razem. Nasz zespół grając 11 na 10 osiągnął przewagę, ale rosyjskiemu bramkarzowi Olimpii zagrażał sporadycznie.

OLIMPIA Elbląg 0
STAL Rzeszów 0

OLIMPIA: Rogaczow – Ressel, Ichim, Lewandowski, Nadijewskij – Raduszko (79. Sedlewski), Pietrewicz, Kołosow, Graczyk (80. Lisiecki), Skokowski – Kopycki (69. Broniarek).
STAL: Wietecha – Kovjenić, Baran, D. Jędryas, Konrad Hus – Prokić (63. Maca), Krzysztoń, Alancewicz, Persona, Koczon – Szela (71. Drożdżal).

Sędziował Mariusz Korpalski (Toruń). Żółte kartki: Lewandowski, Ichim – Baran, Szela, Koczon. Czerwona kartka: Lewandowski (65., druga żółta). Widzów 400.

tsz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.