Bandycki gang stanął przed sądem

33-letni Wojciech B. jest oskarżony m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Ruszył proces sześciu członków zorganizowanej grupy przestępczej działającej na północy Podkarpacia.

Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu rozpoczął się proces sześciu bandytów, którzy w ciągu ostatnich kilku lat dokonali serii napadów na właścicieli kantorów, stacje benzynowe, mają na swoim koncie także podpalenia, wyłudzenia odszkodowań, wymuszenia, a także rozboje, w tym śmiertelne pobicie ekskluzywnej prostytutki w Monachium w Niemczech.

Blisko kwadrans zajęło prokuratorowi odczytanie wielostronicowego aktu oskarżenia Wojciecha B., Mariusza D., Tomasza K., Jacka P., Adriana P. i Mirosława R, w którym zarzucił mieszkańcom Tarnobrzega działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Przed składem sędziowskim wyłożono kilkudziesięciotomowe akta, a z listy poszkodowanych wyczytano blisko 20 osób, dwa banki i firmy.

Proces pod szczególnym nadzorem
Sześciu bandytów, których posadzono na jednej ławie oskarżenia to wyjątkowo niebezpieczni przestępcy. Jest wśród nich 41-letni Mariusz D., któremu zarzucono założenie i kierowanie gangiem oraz 33-letni Wojciech B., podejrzany o kierowanie tą zorganizowaną grupą przestępczą. Jest także czterech innych członków grupy, którzy zamiennie brali udział w serii napadów na właścicieli kantorów, banki, oraz inne osoby. Podczas czterech z tych napadów bandyci posługiwali się bronią palną.

Rozpoczęty wczoraj proces odbywa się więc pod szczególnym nadzorem. Korytarz sądowy specjalnie na potrzeby wejścia przestępców przemeblowano, ich rodziny odseparowano szeregiem krzeseł, a każdy z mężczyzn wchodził na salę z zakutymi na rękach i nogach kajdankami. Na ławie oskarżonych zasiadło także 12 policjantów, którzy separowali od siebie przestępców.

Planowali napady i byli bezwzględni
Jak wynika z aktu oskarżenia, mężczyźni napadli m.in. na bank w woj. lubelskim, gdzie grożąc bronią zrabowali ponad 51 tys. zł, na właściciela kantoru w Stalowej Woli, któremu zrabowali ok. 415 tys. zł oraz na właścicielkę kantoru w Staszowie i jej zięcia, którym grożąc użyciem broni palnej, skradli około 106 tys. zł. Bandyci mają na swoim koncie także napad w Krzątce, gdzie zrabowali mężczyźnie ponad 99 tysięcy złotych oraz rozbój na ekskluzywnej prostytutce w niemieckim Monachium. Kobieta zmarła a z jej mieszkania zrabowano pieniądze i wartościowe przedmioty o łącznej wartości około 33 tysięcy złotych.

Mariusz D. odpowiada także za wyłudzenie ponad 240 tys. zł odszkodowania za spaloną przez siebie i kolegów dyskotekę. Z opisu dokonanych przez bandytów przestępstw wynika, że na napady zabierali ostrą broń, wielokrotnie ciężko bili swoje ofiary, a każdy napad szczegółowo planowali. – Jeździliśmy na rozpoznanie, obserwowaliśmy wytypowane osoby, wiedzieliśmy kiedy i gdzie będą miały przy sobie pieniądze – mówił jeden z oskarżonych, który zdecydował się na współpracę z prokuraturą w zamian za nadzwyczajne złagodzenie kary.

Ciąg dalszy procesu 12 września.

Małgorzata Rokoszewska

do “Bandycki gang stanął przed sądem”

  1. Tomuś nie piskaj

    12 policjantów na ławie oskarżonych?
    Ło matkoboskoczęstochowsko – co oni narobili?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.