Batdavaa zostają!

PRZEMYŚL, KRAKÓW, WARSZAWA. Urząd ds. Cudzoziemców zadecydował: mongolska rodzina może zostać w Polsce

Zwyciężyło ludzkie podejście i zdrowy rozsądek. Małżeństwo Batdavaa i ich trójka synów (23, 20, i 10 lat) mogą zostać w Polsce na zasadach pobytu tolerowanego. W praktyce oznacza to, że mogą tu uczyć się i pracować, ale nie będą mieć takiej opieki naszego państwa, jaką mają imigranci o statusie uchodźców. Rodzinie to wystarcza, żyją w Polsce od 11 lat i nie marzyli o niczym innym, tylko o zalegalizowaniu swego pobytu w naszym kraju.

Kiedy w poniedziałek (31 stycznia) Sąd Rejonowy w Przemyślu orzekł, że czwórka z przebywającej w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu piątki członków rodziny Batdavaaa nie może go opuścić, z oczu matki rodziny, Jargal Jamba pociekły łzy. Teraz oczy kobiety i reszty rodziny błyszczą, ale łzami szczęścia. Mogą tu zostać, mogą bez strachu chodzić po ulicach, nie są „nielegalni”, są w Polsce zgodnie z prawem, Tylko tego pragnęli. Nie tylko oni. Gdy rodzinę, poza 20 -letnim studentem AGH, Oyunem, zwanym Otko zatrzymano, przyjaciele i sąsiedzi robili wszystko, by im pomóc zostać w Polsce: pisali petycje, prosili, płakali przed kamerami telewizyjnymi, błagając o pozostawienie rodziny Batdavaa w naszym kraju. W sądzie w Przemyślu nie zabrakło przyjaciół najstarszego Batdavaa, Khasha- Erdene, nazywanego Haszem, ani jego nauczycielki i sąsiadki rodziny, pani Urszuli Bogdańskiej- Sęk – Nie deportują was, to niemożliwe, w urzędach są ludzie, mają rozum i serce – uspokajała Jargal Jambę pani Urszula po orzeczeniu o pozostaniu w Ośrodku. Miała rację.

W piątek (4 lutego) Urząd ds. Cudzoziemców wydał korzystną dla mongolskiej rodziny decyzję: mogą zostać! Gdy tylko będzie ona prawomocna, czyli w najbliższą środę ( 9 lutego) rodzina może opuścić przemyski Ośrodek i wracać do domu, do Krakowa. Otko będzie w spokoju studiował, Hasz, który jest inżynierem, pewnie zacznie szukać pracy, może pomyśli o dalszej nauce i o …znalezieniu dziewczyny. – Jeszcze nie mam – zwierzył się nam. – Ale podobają mi się Polki. W Małopolskiem trwają zimowe ferie, a po nich Karol wreszcie wróci do szkoły, do swoich kolegów z czwartej klasy. Tak, jakby wcale tego wszystkiego nie było, jakby to był sen. Koszmar niepewności już za nimi, są szczęśliwi i wdzięczni. Wszystkim: przyjaciołom, urzędnikom i dziennikarzom. – Dziękuję za pomoc, za to, że byliście z nami – powiedziała Jargal do reporterów. Obiecują odwiedzić Przemyśl, już jako legalnie przebywający w Polsce – Muszę pozwiedzać miasto – stwierdził Karol. – To ważne miasto w Polsce, historyczne – podkreślił chłopiec. – Skąd wiem? Czytałem – wyznał. Zapraszamy zatem legalną rodzinę Batdavaa do Przemyśla.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.