Beata Pawlikowska ostrzega przed końcem świata

Fot. MWMedia

Podróżniczka Beata Pawlikowska w dotychczasowych książkach zabierała nas w podróże do najodleglejszych miejsc. Czas na zmiany, bo wydana właśnie „Teoria bezwzględności”, to podróż wgłąb siebie…

„Teoria bezwzględności, czyli jak uniknąć końca świata”, to bardzo osobiste, a miejscami kontrowersyjne, przemyślenia Beaty Pawlikowskiej na temat kondycji ludzkości XXI wieku.

Tematem książki, poza krytyką współczesnego, konsumpcyjnego stylu życia, jest także tytułowa „teoria bezwzględności”. – To pewne prawo, które pozwoliłam sobie tak nazwać, ponieważ działa bezwzględnie i niezależnie od tego, czy tego chcemy czy nie. To prawo powtarza się w rozmaitych kulturach – od cywilizacji Tolteków, która była jeszcze przed Aztekami i Majami, przez Inków, kulturę hawajskich szamanów, aż po odkrycia współczesnej fizyki kwantowej. Nie chciałabym mówić wprost, co to jest. Ale to zasada, która dotyczy każdego człowieka i wyjaśnia, dlaczego różne rzeczy dzieją się w życiu jednostek, ale też całych społeczności i globu. Prawo to tłumaczy też, dlaczego najprawdopodobniej nastąpi zapowiadany przez Majów koniec świata w grudniu 2012 roku – enigmatycznie wyjaśnia podróżniczka.

Beata Pawlikowska uważa, że zapowiadany w kalendarzu Majów koniec świata nie jest czymś, co musi się zdarzyć bezwarunkowo, ale jest czymś, co jest bardzo prawdopodobne. To od ludzi zależy, czy te okoliczności zaistnieją. W książce dziennikarka zdradza, co każdy z nas może zrobić, aby „uniknąć końca świata”. Po szczegóły autorka odsyła do swojej książki.

PAP Life, anja

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.