Będzie łatwiej o stażystę

Staże to też zachęta dla pracodawców do przyuczania i zatrudniania młodych ludzi. Fot. Archiwum

Wydłużenie stażu do 6 miesięcy, które były by płatne, może okazać się jedynym ratunkiem dla 3- mln armii absolwentów, którzy do 2015 roku opuszczą uczelnie.

Od początku 2011 roku coraz trudniej dostać staż oraz znaleźć stażystę. Nie chodzi o to, że brakuje chętnych młodych osób do pracy. Brakuje na ten cel pieniędzy w urzędach pracy. Rząd chce uruchomić 5 mld zł zamrożonych w Funduszu Pracy i przeznaczyć je na staże dla absolwentów.

To bardzo dobra wiadomość zarówno dla młodych ludzi wchodzących na trudny polski rynek pracy jak i dla przedsiębiorców. Firmy dzięki stażystom mogą poszukać i przetestować nowych pracowników. Instytucja stażu nie tylko ułatwia rekrutację, ale tez obniża koszty po stronie przedsiębiorcy i jest dla niego pewnego rodzaju premią. Dziś trudno jest pozyskać stażystę bo urzędy pracy dostają trzy razy mniej pieniędzy niż jeszcze w 2010 roku i w latach wcześniejszych. To przełożyło się na liczbę stażystów. W 2010 było ich prawie 300 tys., w 2011 liczba ta spadła do zaledwie 100 tys. osób. Nie dość, że ograniczono ilość,  to jeszcze skrócono okres trwania staży. Zazwyczaj staż trwał 6 miesięcy. Skrócono go do 3 miesięcy, co sprawia, że na tym czasie nie korzysta ani pracodawca ani absolwent. Młody człowiek ma zbyt mało czasu aby się czegokolwiek nauczyć. Pracodawca natomiast ma zbyt mało czasu aby przyjrzeć się pracownikowi oraz przetestować go.

Pracodawcy skarżą się, że 3 miesiące to praktycznie okres wdrażania pracownika do pracy. Stażystę w tym czasie można zaledwie nauczyć, tego co robiłby na danym stanowisku, Kiedy nadchodzi czas, że młody człowiek, zna już firmę i mógłby już sprawdzić się w poważniejszych zadaniach, kończy się staż.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.