Będzie mniej pociągów i pojadą dłużej

Korekta odjazdów i przyjazdów będzie wprowadzana co trzy miesiące aż do końca 2013 roku.

PODKARPACIE. Od początku września czeka nas modernizacja na trasie Kraków-Rzeszów.

Po wakacjach na torach od Krakowa do Rzeszowa rozpoczną się prace modernizacyjne, które za dwa lata zwiększą prędkość pociągów do 160 km/h. Z tego powodu za ponad dwa miesiące trzeba będzie się liczyć ze znacznymi utrudnieniami w przejazdach pociągów, a od 1 września zmieniony będzie rozkład jazdy PKP. Korekta odjazdów i przyjazdów będzie wprowadzana co trzy miesiące aż do końca 2013 roku.

Podróżni będą musieli uzbroić się w cierpliwość i to długotrwałą. Najgorzej będzie w latach 2012-2013. Na trasie z Rzeszowa do Krakowa, z powodu modernizacji infrastruktury kolejowej, będzie jeździło mniej pociągów niż teraz. Będą potrzebowały więcej czasu na przejechanie tego odcinka. Żeby przewieźć wszystkich pasażerów, kolej wydłuży wtedy składy pociągów. Pojadą tylko po jednym torze, bo drugi w tym czasie będzie remontowany.

- Na Podkarpaciu gęstość szlaków kolejowych jest słaba w porównaniu z innymi województwami – powiedział Zbigniew Szafrański, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe. – Łącznie to 1200 kilometrów torów (6 procent długości sieci kolejowej w kraju). Jednak pasażerski transport kolejowy w jakimś stopniu jest konkurencją dla samochodów, bo drogi w województwie są zatłoczone. Dlatego niektóre odcinki kolejowe będą  modernizowane (Kraków-Rzeszów za 4,6 mld zł, a zmodernizowanie 1 kilometra kosztuje od 6 do 8 mln euro). Inne  zaś trasy będą rewitalizowane (odnawiane) np. z Rzeszowa do Przemyśla oraz z Rzeszowa przez Kolbuszową do Warszawy.

Ten ostatni szlak w kierunku stolicy ma być gotowy w 2013 roku. Tam po zelektryfikowaniu trasy, pociągi będą jeździć 120 km na godzinę. Plan przewiduje też rewitalizację odcinka z Rzeszowa do Jasła i pociągi też tam będą jeździły z taką samą prędkością. Od 12 czerwca rozpoczęły się prace remontowe na linii z Rzeszowa do Kolbuszowej i do 19 sierpnia mają być zakończone.

Mariusz Andres

do “Będzie mniej pociągów i pojadą dłużej”

  1. n2

    -> Jan: ktoś pomyślał ale jak popsuć skutkiem czego linie robią w kilku miejscach (i nie ma jak nadrobić), jednocześnie rozkopana linia na Jasło – czyli alternatywny południowy dojazd na Śląsk…

    -> galicjak: dalej swego nosa nie widzisz? To podpowiem, że jest też linia z Przeworska idąca przez Leżajsk, NS… POD DRUTEM.

  2. Jan

    W ten sposób na 2-3 lata zostaniemy pozbawieni sprawnego transportu z resztą kraju (bo póki co wszystkie dalokobieżne podróże z Rzeszowa wiodą przez Kraków).
    A gdyby ktoś pomyślał i skoordynował prowadzone inwestycje, to przed „rozbabraniem” trasy na Kraków należało zakończyć rozpoczętą chyba jeszcze w 2005 roku modernizację trasy na Warszawę (przez Kolbuszową, Tarnobrzeg), aby choć część pociągów dalekobieżnych z Rzeszowa w stronę Poznania, Szczecina, Warszawy czy Trójmiasta skierować krótszą i szybszą trasą przez Sandomierz i Skarżysko.

    • galicjak

      zamiast remontować kolbuszową wyremontowali by tory przez mielec. z kolbuszowej zrobiono drugą włoszczową. żeby uruchomić pociągi przez Kolbuszową wykasowano wszystkie połączenia Mielcowi a co roku w grudniu kasuje się kupe połączeń Stalowej Woli

  3. muciek

    ale pociąg pielgrzym z krakowa do wadowic ma sie dobrze mimo ze przynosi wielkie straty

    • Krzysztof333

      Pociąg pielgrzym czyli tzw PAPIESKI z Krakowa do Wadowic już od jakiegoś czasu jeździ tzw jedynie na zamówienie minimum 100 osób czyli niestety w praktyce wogule ,szkoda bo na ten projekt zkodinąd ciekawy poszło kupe kasy podatników i było zainteresowanie.
      Obecny rozkład jazdy (1pociąg REGIO z Krakowa do Wadowic ok godz. 14 i tylko w dni powszednie)wskazuje na to iż PR chce doprowadzić wyłączenia
      całkowicie z ruchu pasażerskiego odcinka Kraków
      Wadowice

  4. Kibic

    No to an Euro 2012 kibice z Wrocławia na Ukraine pociągami nie pojadą. Samochodami też ne, bo autostrady A 4 na Podkarpaciu nie bedzie. Cyli z Wrocławia i z Poznania do Lwowa i Kijowa pojadą przez Warszawe i Terespol. Brak torów i dróg spowoduje, że Euro 2012 ominie Podkarpacie. Miało być tak dobrze, a wyszło, jak zawsze

    • Leszek

      To kwestia dobrego rozplanowania kursów -skoro bedzie 1 tor a beda jechać na Ukraine – powinno byc wiecej kursow w tamta strone, z powrotem sklady moga byc dluzsze.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.