Będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Ferenca?

Organizatorzy rozkręcają akcję. Finansują ją z prywatnych funduszy, a druki roznoszą m.in. wolontariusze.

RZESZÓW. Inicjatywa Prawicy Podkarpackiej, byłego wiceprezydenta Rzeszowa oraz Stowarzyszenia Contra in Vitro.

Super Nowości podczas ostatnich wyborów samorządowych mocno apelowały o niegłosowanie na prezydenta Ferenca. Wtedy nasze argumenty nie przekonały większości. Dzisiaj jednak okazuje się, że trafiły na podatny grunt. Od czwartku bowiem do mieszkań rzeszowian zaczęło trafiać kilkadziesiąt tysięcy druków do zbierania podpisów za przeprowadzeniem referendum w sprawie odwołania prezydenta Tadeusza Ferenca.  I nie była to nasza inicjatywa. – To zły gospodarz Rzeszowa – mówią inicjatorzy referendum. – Zamiast powszechnie reklamowanej innowacji mamy wielką imitację.

Do tej pory zebrano kilkaset podpisów za odwołaniem Tadeusza Ferenca. Potrzeba ich 14 tysięcy. Dlatego organizatorzy rozkręcają akcję. Finansują ją z prywatnych funduszy.
- Kilkadziesiąt tysięcy druków zostanie rozniesione przy pomocy poczty, a na niektórych osiedlach zrobią to nasi wolontariusze – wyjaśnia Ireneusz Dzieszko, jeden z inicjatorów referendum. – Część trafi do domów w tym tygodniu, pozostałe po wyborach. Druk na odwrocie zawiera wyjaśnienie dlaczego uważamy, że trzeba odwołać prezydenta oraz kontakt telefoniczny, informację jak zbierać podpisy i adres do odesłania kart.
Oprócz Dzieszki w inicjatywę zaangażowali się m.in. Wiesław Walat, wiceprezydent Rzeszowa w latach 1999-2002 oraz Jacek Kotula, szef Stowarzyszenia Contra in Vitro.
Na razie nie zdecydowano czy akcja referendalna zostanie zawieszona na czas ciszy wyborczej – w sobotę i niedzielę. Ustawa o referendum nie przewidziała jego zbieżności z wyborami. – Czekamy jeszcze na opinię naszych prawników – mówi Dzieszko. Według Państwowej Komisji Wyborczej zbiórka podpisów w czasie ciszy może być uznana za jej naruszenie, ale termin zbierania podpisów nie zostanie wydłużony o dwa dni.
Organizatorzy zapowiadają, że nawet po ewentualnej wygranej Ferenca w wyborach do Senatu, akcja będzie kontynuowana, bo chodzi też o odwołanie Rady Miasta. Po wyborach inicjatorzy chcą przedstawić propozycje, kto mógłby zastąpić prezydenta.
Powodów jego odwołania inicjatorzy wymieniają sporo. – Podejmowane ostatnio decyzje to księżycowe koncepcje, np. okrągła kładka. Miliony z naszej kieszeni wydawane są bez potrzeby – mówi Wiesław Walat.
Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie www.referendum.rzeszow.pl Wkrótce ruszy też strona tadeuszferenc.pl, którą to domenę wykupili organizatorzy referendum.

Krzysztof Kuchta

do “Będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Ferenca?”

  1. Wyborca

    Za referendum i za ponowne wybory powinni zapłacić ci, którzy rok temu głosowali na dziada Ferenca

  2. to ja

    dlaczego teraz to robicie ,przez te akcje komuch moze nie wejsc do senatu!!!!!takie cos proponuje po wyborach ,,ja juz ferdka nie chce widziec na oczy

  3. oNNN

    A więc poprzyjmy go wszyscy którzy chcą jego odwołania w wyborach do senatu i kłopot z głowy, po co marnować pieniądze na referendum.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.