Będzie spopielarnia, ale co z urnami?

STALOWA WOLA. Za kilka miesięcy zwłoki będzie można spopielić bez kolejki, ale problemem będzie znalezienie miejsca na pochówek prochów.

Na cmentarzu przy ul. Ofiar Katynia ruszyła budowa spopielarni zwłok. Będzie to pierwsza w południowo-wschodniej Polsce spopielarnia i prawdopodobnie trzynasta w Polsce. Pierwsze kremacje odbędą się na wiosnę przyszłego roku.

Stalowowolanie będą mieli krematorium pod nosem, ale w mieście nie ma kolumbarium, gdzie można pochować urnę z prochami. To znaczy, że pogrzeby wcale nie będą tańsze.

Upór prywatnego inwestora, który buduje spalarnię zwłok, jest godny pochwały. Zabiegał o nią kilka lat i nie znużyły go długie terminy urzędowe. Co też jest warte podkreślenia, poza sporadycznymi głosami, nie było protestów ze strony mieszkańców, głównie sąsiadów cmentarza. W innych miastach spopielarnie „spalały się” na etapie konsultacji społecznych.

Najnowocześniejsze krematorium w kraju
Działka na której powstanie spopielarnia ma raptem 400 m kw. Budynek ma być godny ostatniej ceremonii i jak zapewnia Zbigniew Banczyk ze spółki „Memento”, taki będzie. Pod jednym dachem, ale w innych pomieszczeniach znajdzie się sala pożegnań, chłodnie i sam piec krematoryjny, który za przeszło 2,5 mln. zł zostanie sprowadzony z Włoch. – To najnowocześniejsze tego typu urządzenie w Polsce – zapewnia inwestor. – Nie będzie żadnych wyziewów, a wszystko co zostanie ze spalenia, znajdzie się w urnie, którą dostanie rodzina.
Rodzina wypełniając ostatnią wolę zmarłego, oszczędzi na nowym rytuale, bo jest on zdecydowanie tańszy od klasycznego pochówku. W tym roku liczba pogrzebów z urną, przekroczy w Stalowej Woli 50. Po zbudowaniu spopielarni, liczba chętnych na pewno wzrośnie. Problem jest jednak w tym, że na cmentarzu komunalnym nie ma kolumbarium na urny. Do tej pory urny z prochami chowane są w grobowcach bliskich, co wcale nie jest żadną oszczędnością.

Ściana na urny będzie, ale spóźniona
- Kolumbariun na pewno w Stalowej Woli zostanie zbudowane – przekonuje prezydent Andrzej Szlęzak. – Najlepiej byłoby, gdyby powstało razem ze spalarnią, ale już wiem, że to się nie uda. Mamy jego koncepcję architektoniczną; teraz trzeba tylko znaleźć pieniądze i przeprowadzić cały cykl zatwierdzenia budowy. Obawiam się, że zajmie to nawet dwa lata.

Jest też inna obawa, że miasto spóźni się z budową kolumbarium. Cmentarz przy ul. Ofiar Katynia zapełnia się bardzo szybko i wkrótce przed radnymi stanie konieczność znalezienia nie tylko pieniędzy na kolumbarium, ale i miejsca pod nowa nekropolię.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.