Będzie więcej pieniędzy na służbę zdrowia

Robert Bugaj na piątkowej konferencji wyraził nadzieję, że podpisane porozumienie zakończy kryzys w służbie zdrowia. Fot. Anna Moraniec

Robert Bugaj na piątkowej konferencji wyraził nadzieję, że podpisane porozumienie zakończy kryzys w służbie zdrowia. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. Porozumienie Ministerstwa Zdrowia z protestującymi rezydentami obudziło we władzach regionu nadzieję na normalizację sytuacji w szpitalach.

- Podpisane porozumienie kończy trwający protest rezydentów. Mamy nadzieję, że teraz sytuacja w szpitalach się ustabilizuje, a lekarze wrócą do normalnego udzielania świadczeń – mówi Robert Bugaj, dyrektor podkarpackiego oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie.

Podpisane w czwartek porozumienie przewiduje przede wszystkim wzrost nakładów na służbę zdrowia jeszcze w tym roku do 4,78 proc PKB, co według dyrektora Bugaja daje dodatkowy zastrzyk gotówki w wysokości 2 mld 180 mln zł. Ile z tych środków trafi na Podkarpacie jeszcze nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że porozumienie gwarantuje podwyżki dla lekarzy. Od lipca 2018 roku rezydenci zarabiać będą na etacie w szpitalu 4 tys. zł brutto. Ci, którzy mają specjalizację w dziedzinie tzw. deficytowej, zarobią 4700 zł brutto. Pobory zwiększą się im o kolejne 500 i 600 zł (dla specjalizacji deficytowych) od trzeciego roku szkolenia. Ci lekarze, którzy po skończonej rezydenturze zdecydują się pracować w Polsce przez co najmniej dwa lata, dostaną dodatkowo 600 i 700 zł brutto, w zależności od specjalizacji. To, zdaniem rządu, ma zatrzymać młodych lekarzy w kraju.

Wyższe pensje dostaną też specjaliści. Oni mają zarabiać nie mniej niż 6750 zł brutto pensji zasadniczej, ale pod warunkiem, że zobowiążą się nie wykonywać „tożsamych świadczeń medycznych w innej placówce niż główne miejsce zatrudnienia”. Czyli np. lekarz ortopeda, który zatrudniony jest np. w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie, nie będzie mógł pracować w Klinicznym Szpitalu nr 2, ani żadnym innym szpitalu. Zastrzeżenie to nie dotyczy jednak pracy w zakładach podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opiece specjalistycznej czy rehabilitacji medycznej (nawet w sektorze prywatnym).

Poza tym Ministerstwo Zdrowia chce odbiurokratyzować pracę lekarzy, zatrudniając w szpitalach sekretarki/asystentów medycznych. Ma być też więcej miejsc na uczelniach kształcących lekarzy. Z obecnych 8935 miejsc ma wzrosnąć o 1400.

Klauzulę opt-out, która pozwalała lekarzom na pracę ponad 48 godzin i dzięki czemu szpitale mogły zapełnić całodobową opiekę lekarską, wypowiedziało w naszym województwie 127 rezydentów i 172 specjalistów.

Anna Moraniec

do “Będzie więcej pieniędzy na służbę zdrowia”

  1. kineskop

    NFZ – Mafia która dostaje pieniądze i rozdziela, biorąc za to ogromną prowizje; w skrócie złodziejstwo zgodne z prawem

  2. kolo

    Wzrost nakładów na służbę zdrowia tzn wzrost wynagrodzenia dla lekarzy zamiast 20 tys na miesiąc dostaną po 21 tyś . Pacjent na pewno będzie szczęśliwy .

  3. Lila

    w NFZ zero zmian personalnych komuna śmieje się pisowi w twarz.

  4. Pacjent

    Ciekawe ile zarabia Pan Bugaj i czy ciężko pracuje ???
    NFZ Chyba nie wygrał w Totka że kasa na chorych usługi medyczne są.
    Dużo zdrowia życzę wszystkim.

  5. marek

    I po co się ten Burak wypowiada

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.