Będziemy jeszcze mocniejsi

Fot. Paweł Bialic

Na najważniejszy meczach sezonu nie zabrakło oczywiście Adama Górala, prezesa sponsora strategicznego Asseco Poland. Fetował on wraz z zawodnikami i kibicami mistrzowski tytuł w strugach szampana.

- Cieszymy się ogromnie bo to były bardzo fajne mecze – mówi ADAM GÓRAL. – Ja cieszę się z poziomu PlusLigi, który w tym sezonie był wysoki. Myślę, że Skrze, która jest kapitalnym zespołem ta porażka była też “potrzebna”. Dla niej po tylu latach sukcesów nic tak naprawdę się nie stało, ale dla nas radość jest niedopisania.

- Dla takich chwili chyba warto było inwestować tyle lat w zespół ?
- Nie nazywam tego inwestycją, a raczej działaniem na rzecz otoczenia, bo czujemy się odpowiedzialni za nasz region, który potrzebuje sukcesu. Cieszę się akurat, że Asseco jako główny sponsor stworzył podwaliny pod tę drużynę i ten sukces. Nasza firma jest ambitna i drużyna musi być ambitna, jeśli chodzi o plany międzynarodowe. Było nieźle w tym roku jeśli popatrzymy na Puchar CEV. Teraz mamy Ligę Mistrzów i tam musimy się pokazać.

- Przed sezonem postawił pan na Andrzeja Kowala i prosił o chwilę cierpliwości, która się opłaciła, bo złoto po latach posuchy znów wróciło do Rzeszowa.
- Cieszę się z sukcesu tego zespołu, a jeszcze bardziej z tego co dokonał Andrzej. Nie wiedziałem czy on da radę być autorytetem. Było ryzyko, bo merytorycznie Andrzej jest świetnie przygotowany przez Castellaniego, Lozano czy Travicę. Moim marzeniem jest budowanie zespołu w oparciu o polskich zawodników i trenerów, co tylko pozytywnie wpłynie na wyniki reprezentacji. To jest moja obsesja – polscy zawodnicy i szkoleniowcy. W naszym przypadku ten tytuł uzależniony był od zawodników zagranicznych, ale oni są z nami na chwilę i po to, żeby się od nich uczyć.

- Sukces jest niewątpliwy ale też duża strata. Z zespołu odchodzi Georg Grozer. Czy nie było możliwości zatrzymać niewątpliwie lidera tego zespołu?
- Jest to na pewno strata. Był kuszony przez menedżerów ofertami i wybrał najlepsze dla niego rozwiązanie. Śmiejemy się, że jak nie będzie czuł się dobrze, to do nas wróci. Pozostali zawodnicy praktycznie zostają. Po raz pierwszy w historii będzie stabilizacja na rozegraniu, a ja jestem przekonany, że kolejny sezon w wykonaniu Lukasa będzie jeszcze lepszy. Georgowi jesteśmy za wszystko wdzięczni i proszę zwrócić uwagę na jego profesjonalizm. Dochodziły mnie glosy, że coś tak nam zarzuca się, że nie próbowaliśmy go zatrzymać. On miał na stole jednak bardzo dobre pieniądze ( ponad 400 tys euro – przyp. red.). Georg chce spróbować sił w Rosji i trzymajmy za niego kciuki. Będziemy śledzić jego występy i drzwi przed nim nie zamykamy. Dokonał z żoną takiego wyboru i to rozumiemy. Raz jeszcze powtórzę pieniądze jakie były na stole były spore, a my z Rosjanami nie zamierzaliśmy się licytować.

- Czyli do wielu zmian w zespole nie dojdzie ?
- Będzie to bardziej retusz, a przy wzmocnieniach drużyna powinna być mocniejsza. Taki zawodnik jak Grozer sam w sobie może być niebezpieczny. Kiedyś w koszykarskim zespole Asseco Prokomie mieliśmy Amerykanina, Qyntela Woodsa. To był wybitny gracz z dużym stażem z NBA, ale był nieszczęściem tej drużyny, bo wszyscy patrzyli tylko co on zrobi. I my tutaj w Resovii też mieliśmy takie sytuacje, że wszystko szło do Georga. Teraz gdy nie będziemy mieli takiej indywidualności, to mądra gra pozostałymi spowoduje, że będziemy jeszcze lepsi. Oczywiście nie oznacza to, że Georg ma jakieś wielkie słabości czy coś takiego. Jednak na jego osobowość wszyscy czasami patrzyli i to było niebezpieczne.

- Czyli prezes może uspokoić kibiców, że zespół nie będzie w przyszłym sezonie słabszy i środków finansowych na niego nie zabraknie?
- Gdybyśmy nie osiągnęli w tym sezonie dużych sukcesów to miałem pewna koncepcję. Chciałem wrócić do budowy całkowicie polskiego zespołu, czyli zejść na niski budżet i cierpliwie budować w oparciu o Polaków. Oczywiście dobrze, że są z nami obcokrajowcy bo przez to np. Skra, która ma kadrowiczów podnosi swój poziom. Fundamenty naprawdę sa niezłe i jeśli tylko nie zgubimy gdzieś po drodze siatkówki młodzieżowej, to ten sport będzie przez lata narodowym.

Rozmawiał: Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.