Bella Dolina w zawieszeniu

RZESZÓW. Radni spierali się o przyszłość francuskiej inwestycji na Staromieściu.

- Chcemy tej inwestycji, czy nie? – zastanawiali się wczoraj radni nad przyszłością kompleksu Bella Dolina na Staromieściu. Dyskusja o kontrowersyjnej sprzedaży miejskich działek przy ul. Lubelskiej zakończyła się bez rozstrzygnięć.

W środku terenów francuskiej firmy Mayland Real Estate, która chce budować swój kompleks rozrywkowo-handlowy Bella Dolina, znajdują się działki należące do miasta. W sierpniu radni zgodzili się na ich zamianę w zamian za tereny Maylanda przeznaczone pod drogi. Jednak prezydent forsuje sprzedaż miejskich gruntów w przetargu.

Jak argumentował wiceprezydent Henryk Wolicki, tereny pod ulice można przejąć na mocy specustawy o drogach, a sprzedaż w przetargu jest najbardziej przejrzysta. Dodał też, że są też inni zainteresowani nabyciem tych działek. Dla radnych PiS i PO te tłumaczenia są niezrozumiałe, tym bardziej, że jeszcze niedawno ratusz czynił przygotowania do zamiany.

Dopuszczony do głosu przedstawiciel Maylanda Radosław Karczewski przypominał, że miejskie działki nie nadają się do samodzielnego zagospodarowania, więc ich zakup przez inny podmiot oznacza blokadę inwestycji. Dodał też, że to inwestor deklarował budowę dróg za kilkanaście mln zł. Dodał też, że dwie inne miejskie działki czekają na wyjaśnienie sytuacji prawnej.

Wystąpienie Karczewskiego rozsierdziło radnych Rozwoju Rzeszowa, którzy wytykali, że obecna wersja projektu Bella Dolina jest dużo mniej atrakcyjna w stosunku do pierwotnych planów firmy. – Widzę czarno przyszłość tej inwestycji – skomentował patową sytuację Robert Kultys z PiS.

Ostatecznie radni skierowali projekt uchwały do wyjaśnienia w komisji większością 19 głosów za przy 6 wstrzymujących się. Tym samym prezydent Tadeusz Ferenc przegrał kolejne głosowanie.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.