Beniaminek robi postępy

Koszykarki AZS-u Rzeszów rzuciły 32 punkty więcej od PTK Pabianice i wygrały drugi mecz w ekstraklasie. Fot. Paweł Bialic

EKSTRAKLASA KOBIET. AZS Rzeszów wykonał plan minimum.

- Forma idzie w górę, a to dobrze wróży na przyszłość – cieszyła się po meczu z PTK Pabianice rzucająca AZS-u Rzeszów Edyta Czerwonka. “Akademiczki” wygrały drugie spotkanie z rzędu i awansowały na 8. miejsce w tabeli.

Po ograniu Widzewa rzeszowianki poszły za ciosem i brutalnie rozprawiły się z drugim zespołem opierającym skład wyłącznie na polskich koszykarkach. Pabianiczanki awansowały do ekstraklasy razem z AZS-em, ale na razie odstają od reszty. – Wydawało mi się, że rzeszowianki leżą w naszym zasięgu. Pomyliłam się okrutnie. AZS to przy nas klub profesjonalny. Część moich zawodniczek na treningi przychodzi dopiero po pracy, a jak mają gorszy dzień, to nie przychodzi w ogóle. Gdy nie ma się głowy do koszykówki, gdy nie można się poświęcić dyscyplinie w stu procentach, to potem dostaje się takie lanie – Edyta Koryzna, opiekunka PTK, nawet nie starała się ukrywać rozgoryczenia.

Z “Katarzynkami” później
“Akademiczki” wygrały 93-61 i naprawdę niewiele brakowało, by pękła bariera 100 punktów. Zwycięstwo nad PTK oznacza, że nasz zespół wypełnił plan minimum na sezon, w którym – po wycofaniu się ROW-u Rybnik – nikt nie spada. Dla AZS-u istotna jest jeszcze jedna zmiana w regulaminie. – Drużyny z pozycji 9-10 po rundzie zasadniczej rozegrają dwa mecze między sobą. Zadecydują one o kolejności w końcowej klasyfikacji – informuje Grzegorz Ziemblicki, wiceprezes zarządu PLKK.

Nasza drużyna już w środę zmierzy się w Lublinie z AZS UMCS-em w meczu 1/16 Pucharu Polski, a w sobotę w Krakowie z Wisłą. Rzeszowski klub przychylił się natomiast do prośby Energii Toruń i przełożył spotkanie z “Katarzynkami” z 1 grudnia na 3 lutego.

Dużo asyst, mało strat
Dla trenera Wojciecha Downara-Zapolskiego najważniejsze jest, iż zespół czyni systematyczne postępy. – W ostatnim meczu mieliśmy aż 21 asyst i prawie 50-procentową skuteczność z gry. Trzeba robić wszystko, żeby drużyna funkcjonowała tak jak teraz – podkreśla.

Edyta Czerwonka dodatkowo zwraca uwagę na liczbę celnych rzutów za 3 punkty (14/39 w dwóch ostatnich spotkaniach), niewielką ilość strat (26) i fakt, że szansę gry otrzymały wszystkie zawodniczki. – Atmosfera jest super, mam nadzieję, iż w kolejnych meczach będziemy walczyć na podobnym poziomie – uśmiecha się.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.