Bez litości dla lidera. ZDJĘCIA

Marcin Juszkiewicz wyszedł w podstawowym składzie i był jednym z najlepszych na boisku. Pomocnik Resovii na początku II połowy podwyższył na 3-0, trafiając z rzutu wolnego. Fot. Paweł Bialic

RESOVIA – RADOMIAK. W dwóch meczach na Stadionie Miejskim “pasiaki” zdobyły 6 punktów i strzeliły 9 goli.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Resovia miała mieć pod górkę w meczu z rozpędzonym beniaminkiem, tymczasem to ona dyktowała warunki i okrutnie zbiła lidera. Ozdobą spotkania był gol na 2-0 Michała Ogrodnika. Pomocnik “pasiaków” przymierzył lewą nogą z 30 metrów i piłka wpadła w “okienko” bramki Władysława Siamina.

Sześć punktów, 9-1 w bramkach – oto bilans Resovii na Stadionie Miejskim po meczach z Unią Tarnów i Radomiakiem. Choć piłkarze i trener Tomasz Tułacz podkreślają, że grają na wyjeździe i o atucie boiska nie ma mowy, to przymusowa przeprowadzka nie okazała się aż taka straszna. – Ale to wciąż nie jest nasz dom, przebieramy się w szatni gości. Przyjeżdżamy, robimy swoje, dzięki naszym kibicom czujemy się jak u siebie. Jednak chcemy grać na boisku przy Wyspiańskiego! – raz jeszcze zaznaczył szkoleniowiec Resovii.

Walczyli aż miło
W jego drużynie nie było w sobotę słabych punktów – zawodnicy walczyli o każdy skrawek murawy, agresywny, wysoki pressing spowodował, że to Resovia miała piłkę i to ona rządziła i dzieliła. Radomiak nie był w stanie skonstruować jednej ciekawej akcji (raz tylko Marcina Pietrykę uratowała poprzeczka). Najwięcej ochoty do gry w zespole gości wykazywał Samuelson Odunka. Nigeryjczyk miał jednak pecha – trafił po swojej stronie boiska na Kamila Słabego i po 68 minutach nadawał się już tylko do zmiany. Zawiedli liderzy Radomiaka, piłkarze występujący kiedyś w ekstraklasie: Łukasz Derbich (Cracovia), Sławomir Pach (Zagłębie Lubin, Zagłębie Sosnowiec) i Piotr Prędota (Piast Gliwice). Niewidoczny był Marcin Figiel, który zaczął sezon od zdobycia 4 goli. – Gra się tak, jak przeciwnik pozwala, a my Radomiakowi nie pozwoliliśmy na nic – skwitował nie bez racji Tomasz Tułacz.

Największym sprzymierzeńcem Resovii okazał się jednak Siamin. Wielki i wygimnastykowany bramkarz z Kijowa zawalił przy trzech golach. Plamę dał zwłaszcza na początku II połowy, gdy nie złapał piłki uderzonej z wolnego przez Marcina Juszkiewicza. Futbolówka leciała powolutku, odbiła się od ziemi i wpadła do siatki nad głową bezradnego Ukraińca. – Wtedy ten mecz się dla nas skończył – potwierdził trener gości Armin Tomala.

Gol z Ligi Mistrzów
Przed przerwą doskonale w zespole Resovii wyglądała współpraca Tomasza Ciećko z Michałem Ogrodnikiem. Skrzydłowy “pasiaków” na 1-0 trafił właśnie z podania Ciećki. Potem zaś popisał się uderzeniem jakiego nie powstydziliby się w Lidze Mistrzów. Z 30 metrów, w samo “okienko” – tym razem Siamin był bez szans. Ogrodnik pierwszy raz w życiu zdobył w meczu dwa gole, strzelał zresztą słabszą, lewą nogą. – Może to te nowe buty? – uśmiechał się po spotkaniu.

Na lewym skrzydle szalał z kolei Dariusz Brągiel – on także ładnie przymierzył, z 20 metrów w górny róg, zdobywając swoją drugą bramkę w sezonie. Festiwal zakończył Damian Buczyński i był to jego pierwszy gol w barwach Resovii. Rzeszowianie mogli wygrać wyżej – w ostatniej minucie doliczonego czasu Dawid Kwiek wykazał się altruizmem, podał do Sebastiana Hajduka, lecz ten nie trafił do pustej bramki.

RESOVIA 5
RADOMIAK 0
(2-0)
1-0 Ogrodnik (26.)
2-0 Ogrodnik (32.)
3-0 Juszkiewicz (47.)
4-0 Brągiel (63.)
5-0 Buczyński (83.)

RESOVIA: Pietryka – Kozubek, Baran, Domoń, Słaby – Ogrodnik (76. Krawczyk), Nikanowycz, Frankiewicz, Juszkiewicz (66. Kwiek), Brągiel (79. Buczyński) – Ciećko (68. Hajduk).

RADOMIAK: Siamin – Wójcik, Świdzikowski, Ojikitu, Derbich – Odunka (68. Kaliszewski), Pach (46. Kornacki), Wlazło, Figiel, Byszewski (46. Radecki) – Prędota.

Sędziował Marek Śliwa (Pińczów). Żółte kartki: Nikanowycz, Frankiewicz – Świdzikowski, Derbich, Kornacki, Wlazło. Widzów 2000.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.