Bez odmulenia zalew zmieni się w bagno

Rzeszowski zalew już teraz wygląda jak śmierdzące bajoro. Jeśli w najbliższym czasie nie dojdzie do odmulania, być może nie będzie już czego ratować.

RZESZÓW. Nasz akwen wymaga natychmiastowego oczyszczenia.

W najbliższym czasie nie będzie odmulania rzeszowskiego zalewu. Po kilku latach przygotowań sprawa wróciła do punktu wyjścia. Firma, która chciała prowadzić odmulanie się wycofała. Szanse na znalezienie pieniędzy na oczyszczenie akwenu są małe.

Odmulanie miało być ratunkiem dla zalewu, który coraz bardziej przypomina sadzawkę. Chociaż znalazła się firma zdecydowana za darmo podjąć się jego oczyszczenia z nagromadzonego przez lata mułu, po wielu perypetiach zrezygnowała z tego. Bardzo długo trwały bowiem procedury administracyjne, a gdy udało się przez nie przebrnąć, odmulanie zaczęli blokować ekolodzy. Ostatecznie, w tym roku wykonawca wycofał się z planowanych prac.

Władze miasta wystąpiły do zarządzającego akwenem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej z Krakowa (RZGW). Ratusz proponuje pomoc w poszukiwaniu pieniędzy na oczyszczenie zbiornika oraz organizacji przedsięwzięcia. Odmulanie może kosztować aż 50 milionów złotych.

Kraków ma nas w d…

Niestety, krakowscy urzędnicy nie palą się do zajęcia się rzeszowskim akwenem. Kwestionują źródła finansowania wskazane przez miasto. Chodziło o Regionalny Program Operacyjny, unijny program Live Plus oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Miasto czeka na odpowiedź RZGW z Krakowa. Zresztą pewien czas temu krakowianie proponowali likwidację zalewu, poprzez zwężenie jego koryta do szerokości Wisłoka.

Bez odmulenia, zalew będzie coraz bardziej zarastał, a szanse na utworzenie wokół niego terenów rekreacyjnych będą zerowe. W dodatku może to oznaczać również wyginięcie niektórych gatunków ryb, których teraz tak zażarcie bronią ekolodzy. Zamiast ośrodka wypoczynku będziemy mieli śmierdzące bagno, w którym nie będzie nie tylko ryb, ale niczego poza brudnym mułem. Wszystko dzięki nadgorliwym obrońcom przyrody oraz urzędnikom z Krakowa.

***
Rzeszowski zalew jest zalewem tylko z nazwy. Niestety urzędnicy odpowiedzialni za jego oczyszczenie mają ten problem daleko gdzieś. No cóż, Kraków leży daleko od Rzeszowa i problemy stolicy Podkarpacia krakusów mało interesują. Być może sytuację zmieni przygotowywana ustawa powodziowa. Projekt zakłada likwidację 7 regionalnych zarządów gospodarki wodnej,  w których miejsce powstanie 16 zarządów wojewódzkich.

Krzysztof Kuchta

do “Bez odmulenia zalew zmieni się w bagno”

  1. RAFik

    Na jakieś kładki na piłsudskiego jest kasa nie banalna a na za przeproszeniem zasraczony wisłok nie ma kasy. Pozdrowienia dla ludzi którzy wybrali poraz kolejny Pana T. F. :)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.