Bez punktów karnych za przekraczanie prędkości

Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. Przez lukę w przepisach odpowiednio manewrując możemy nie dostać choćby jednego punktu karnego.

Jeżeli przekroczymy prędkość i złapią nas policjanci, to jeżeli przyjmiemy mandat otrzymamy punkty karne. Inaczej sprawa wygląda, gdy zrobi nam zdjęcie fotoradar i dostaniemy informacje o tym od Inspekcji Transportu Drogowego.

Oczywiście zgodnie z prawem zostaną one nam przyznane, ale przez lukę w przepisach odpowiednio manewrując możemy nie dostać choćby jednego punktu karnego. Zapłacimy jedynie za mandat.

Po przekroczeniu prędkości i zrobieniu nam przez fotoradar zdjęcia do właściciela auta przychodzi druk z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego oraz data i miejsce popełnienia wykroczenia. W formularzu należy napisać kto kierował pojazdem i wybrać jedną z 3 opcji. Pierwsza opcja to ta kiedy wypełnia osoba, która kierowała pojazdem w chwili wykroczenia. Przy kolejnej opcji druk wypełnia właściciel lub użytkownik pojazdu wskazując kierującego pojazdem lub innego użytkownika, któremu pojazd powierzył. W przypadku trzecim formularz wypełnia także właściciel lub użytkownik pojazdu, który jednak nie wskazuje osoby kierującej pojazdem.

Wybierając opcje, w której właściciel pojazdu podaje jako sprawcę wykroczenia innego kierowcę inspektorzy nie weryfikują, czy rzeczywiście wskazana osoba prowadziła auto, które zarejestrował fotoradar. Z kolei w sieci aż roi się od osób oferujących przyjęcie na siebie punktów karnych za pieniądze. Czy coś za to grozi? – Za podawanie nieprawdy co do tego kto kierował samochodem grozi grzywna, kara ograniczenia wolności oraz pozbawienia wolności do lat 2 – wyjaśnia Aleksandra Kobylska z GITD.

W trzeciej opcji, a więc wtedy gdy właściciel auta nie przyznaje się do wykroczenia i nikogo nie wskazuje otrzymuje mandat np. 500 zł, ale punktów karnych już nie. Wychodzi więc na to, że przykładowo przedstawiciel handlowy może przekraczać prędkość do woli, a za te wykroczenia nikt mu prawa jazdy nie odbierze. Zapłaci jedynie karę, ale nie straci pracy.

Grzegorz Anton

do “Bez punktów karnych za przekraczanie prędkości”

  1. Miro

    Jaka luka w prawie?? Już sam fakt zapłacenia 500 zł nauczył mnie pokory i nie przekraczam prędkości w terenie zabudowanym a i konto punktowe mam czyste. Po prostu rozkosz!

  2. Armi

    Znajoma twarz gościa z lizakiem on chyba z Przeworska…..

  3. StefanK

    Samo odebranie listu poleconego od ITD jest akceptacją przyjęcia mandatu.
    Tak więc jeśli listonosz przyniesie coś z ITD to nie odbierać!

  4. rzeszowiak

    W tej Polsce to nigdy nie bedzie porzadku. Tam zawsze musi byc wszystko pomieszane i to wlasnie dlatego jest w tej Polsce tyle roznych zlodzieji.

  5. asior

    przecież ITD to maszynka do wyciągania kasy od kierowców, nie przesyłając zdjęcia nawet ‚sugerują’ ze najlepiej jest nie wskazać sprawcy tylko zapłacić wyższy mandat, całą to sprawą powinien zająć się RPO!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.