Bez punktów na dalekiej północy

Zespół z Suwałk to dla Siarki rywal bardzo niewdzięczny. Tarnobrzeżanie w trzecim spotkaniu z Wigrami nie strzelili gola, jeszcze nigdy nie udało im się pokonać biało-niebieskich. Fot Bogdan Myśliwiec
Zespół z Suwałk to dla Siarki rywal bardzo niewdzięczny. Tarnobrzeżanie w trzecim spotkaniu z Wigrami nie strzelili gola, jeszcze nigdy nie udało im się pokonać biało-niebieskich. Fot Bogdan Myśliwiec

II LIGA. Goście nie grali źle, ale do domu wrócili z niczym; Jakub Wróbel w 13 minut obejrzał dwie żółte kartki.

Nie było czwartego z rzędu zwycięstwa ani nawet remisu – Siarka przegrała w meczu na szczycie z Wigrami i straciła pozycję wicelidera.

Zespół z Suwałk to dla Siarki rywal bardzo niewdzięczny. Tarnobrzeżanie w trzecim spotkaniu z Wigrami nie strzelili gola, jeszcze nigdy nie udało im się pokonać biało-niebieskich.

„Wyczyn” Wróbla
W piątkowy wieczór Siarka była chyba najbliżej przełamania, nie grała źle, lecz z trudem przychodziło jej konstruowanie akcji pod bramką gospodarzy. To był mecz walki. Jedni i drudzy nie odpuszczali ani na moment, mnożyły się faule, sędzia często sięgał po kartki. W 67 minucie drugie „żółtko” ujrzał Jakub Wróbel, Siarka kończyła spotkanie w dziesiątkę, a trener Tomasz Tułacz wyraził później przekonanie, iż miejscowi byli jednak traktowani przez arbitra z większą pobłażliwością. Nie zmienia to faktu, iż Wróbel dokonał nie lada „wyczynu”. Pojawił się na boisku w miejsce mało widocznego Marcina Truszkowskiego na początku II połowy, miał pobudzić tarnobrzeski atak, ale wytrwał ledwie 13 minut.

Dwa wolne, dwa gole
Gorzej ten mecz dla Siarki nie mógł się ułożyć – już po 37 minutach Wigry prowadziły 2-0, trafiając do siatki po stałych fragmentach. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę przejął Adrian Karankiewicz, uderzył, futbolówka po drodze dotknęła jeszcze jednego z zawodników i po rykoszecie wpadła do siatki. Potem kapitalnie z wolnego przymierzył Karol Drągowski. Także z wolnego, w ostatniej minucie, strzelał Łukasz Popiela. Była to w zasadzie najdogodniejsza okazja gości.

– Siarka zaprezentowała się z lepszej strony niż Stal Stalowa Wola, z którą niedawno przegraliśmy na własnym boisku. Nawet grając w osłabieniu toczyła wyrównany bój. Sęk w tym, że świetnie wyglądaliśmy w defensywie. Praktycznie na nic nie pozwoliliśmy napastnikom Siarki – komentował Zbigniew Kowalewski, kierownik suwalskiej ekipy, która po piątkowej wiktorii awansowała w tabeli na 2. miejsce.

– Szkoda tego meczu. Moi piłkarze zostawili na boisku sporo zdrowia. Wigry miały nieco więcej szczęścia, my poszukamy punktów w kolejnych spotkaniach – spuentował trener Tomasz Tułacz.

WIGRY Suwałki 2
SIARKA Tarnobrzeg 0
(2-0)
1-0 Karankiewicz (26.)
2-0 Drągowski (37.)

WIGRY: Salik – Bogusz, Karankiewicz, Wenger, Romachów (61. Karłowicz), Atanackovic, Mamaev (76.Makaradze), Tarnowski, Radzio (46. Tuttas), Widejko, Drągowski

SIARKA: Melon – Stępień, Makowski, Baran, Sulkowski, Frankiewicz, Chrabąszcz, Tunkiewicz (46. Popiela), Szewc (80. Kowalski), Persona, Truszkowski (54. Wróbel)

Sędziował Michał Grocki (Łódź). Żółte kartki: Drągowski, Karankiewicz, Romachów – Makowski, Persona, Wróbel. Czerwona kartka: Wróbel (67., druga żółta). Widzów: 1300.

tsz

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
nie mam talerz
nie mam talerz
7 lat temu

rzeszów, mielec,stalówka to firmy a takie smrody jak tbg to zostaje granie z wsiami przy kurach i indykach