Bezbramkowy remis rzeszowskiej Stali

PIŁKA NOŻNA. Punkt biało-niebieskich. Bohaterem meczu, a przynajmniej jego pierwszej połowy, był Tomasz Wietecha.

Bramkarz biało-niebieskich, bronił kapitalnie i to dzięki niemu, nasz zespół nie schodził do szatni przegrywając dwoma bramkami. Nasz zespół obudził się po przerwie i wtedy do pracy musiał zabrać się Bąk. Bramkarz Wisły, bronił jednak równie pewnie co jego vis a vis i mimo usilnych starań, rzeszowianom, nie udało się go pokonać.

- Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy do Płocka na bardzo trudny teren. Zdawałem sobie sprawę, że Wisła jest zespołem z aspiracjami na awans do pierwszej ligi i w pierwszej połowie było to widać. Gdybyśmy stracili wówczas bramki to moglibyśmy mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Nie wiem co zadecydowało o tym, że Wisła nie strzeliła, może nasze szczęście, może błędy rywala. W drugiej połowie, po ostrej reprymendzie, mój zespół pokazał, że potrafimy grać – podsumował mecz trener Stali, Andrzej Szymański.

WISŁA 0

STAL SANDECO 0

WISŁA: Bąk – Nadolski, Karwan, Pacan, Krzysztof Hus (90. Pielak), Jaroń, Wyczałkowski, Nowacki, Lewandowski (71. Grudzień), Wiśniewski (77. Biliński), Zabłocki (66. Twardowski)

STAL SANDECO: Wietecha – Lebioda, Czarny, Rzucidło, Jędryas, Reiman (78. Krzysztoń), Margol, Prokic, Krauze, Maca (82. Fabianowski)

Sędziował Marcin Słupiński. Żółte kartki: Karwan oraz Fabianowski, Czarny, Lebioda. Widzów: 500

p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.