Bezpieczeństwo w Bieszczadach

Fot. Wit Hadło

Fot. Wit Hadło

BIESZCZADY. Ratownicy bieszczadzkiej grupy GOPR ochraniają turystów w Beskidzie Niskim, Bieszczadach, na pogórzach Dynowskim i Przemyskim.

Pod ich pieczą jest obszar liczący prawie 4 tys. mkw terenu. Podczas wakacji, które zbliżają się wielkimi krokami, nad bezpieczeństwem turystów będzie w gotowości czuwać ponad 200 ratowników.

- Obok całorocznych stacji ratunkowych w Sanoku, Ustrzykach Górnych, Cisnej, będą pracowały sezonowe, na Połoninie Wetlińskiej i w Dukli – poinformował Grzegorz Chudzik, naczelnik bieszczadzkiego GOPR.

Sieć placówek uzupełniają punkty ratunkowe w schroniskach „Koliba” w Przysłupiu Caryńskim, „Pod Wysoką Połoniną” w Wetlinie i „Bacówka” pod Małą Rawką. Do sezonu letniego ratownicy są dobrze przygotowani. Nie zwalnia to jednak nas turystów z rozwagi i myślenia podczas planowania „górskich wyryp.”

niemasz

do “Bezpieczeństwo w Bieszczadach”

  1. El

    Ano, nie zwalnia…Ciał. El.

  2. Tadeusz

    No to w góry, w góry mily bracie…TCz.

  3. Tadeusz

    No to w góry…miły bracie dali go jazda…

  4. Tadeusz

    No to w góry…miły bracie dali go jazda…

  5. Tadeusz

    No to w góry, w góry mily bracie…TCz.

  6. El

    Ano, nie zwalnia…Ciał. El.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.