Bezrobocie – to już nie przelewki

W Stalowej Woli i okolicy dominuje branża metalurgiczna. Praca ciężka i rzadko dająca finansową satysfakcję. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Samorządowcy i związkowcy nic sobie nie robią z galopującego bezrobocia. Ludzie dostają tak liche pensje, że porzucają pracę, bo leżenie na zasiłku jest przynajmniej bezpieczniejsze od tracenia zdrowia za podobne pieniądze.

Bezrobocie w powiecie stalowowolskim osiągnęło poziom 15,3 proc. To najgorszy wynik od dziesięciu lat. Gorzej było tylko w kryzysowych dla miasta latach 2001-02, kiedy to średnia roczna przekroczyła pułap 16 proc. Problem obecnych czasów jest taki, że to dopiero początek roku, a pozostałe miesiące nie zapowiadają się lepiej. Co ciekawe, w ostatnim czasie prawie nie było większych zwolnień. Jedyną pozytywną informacją dla bezrobotnych stalowowolan jest to, że uprawnieni będą dłużej brać zasiłek, bo po raz pierwszy od niepamiętnych lat, stopa bezrobocia w powiecie jest wyższa od krajowej.

Ubiegły rok stalowowolski Powiatowy Urząd Pracy zamknął mało chlubnym wskaźnikiem 14,8 proc. bezrobocia. Już wtedy niektórzy bili na alarm, ale było to zwykłe bicie piany, bo za alarmami nie szły żadne konkretne działania.

Powiat, do którego obowiązku należy m.in. walka z bezrobociem, przyjmuje tylko sprawozdania o jego stanie. Terenowa administracja patrzy na powiatowe miasto i nie kwapi się do odpowiedzialności za kryzys. Ruszyli się jedynie radni miejscy, jednakże pomysły opozycji zwolnień podatkowych dla inwestorów, spotkały się z niechęcią rządzącej koalicji.

Jałmużna nie zarobek
Przeszło 15-procentowe bezrobocie nie jest najgorszym wynikiem w województwie, ale i tak bardzo niepokojącym. W Stalowej Woli jest jedna z prężniejszych podstref Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Co roku powstaje tu kilka firm, a mimo to pracy brakuje. Za zarobkiem wyjechało bardzo dużo młodych ludzi i gdyby teraz wrócili, wskaźnik bezrobocia mógłby się podwoić. – Nikt mądry tu nie wróci, bo lepiej pod Wrocławiem, nie mówiąc już o Londynie, przeczekać dwa miesiące bez pracy i zatrudnić się potem za godziwe pieniądze, niż tutaj tyrać ponad siły za głodową pensję – mówił nam bezrobotny spotkany przy tablicy ogłoszeń w PUP.

Pracując w jednym ze stalowowolskich zakładów branży metalurgicznej, trafił do szpitala na operację przepukliny. Nie mógł wrócić do pracy, bo usłyszał, że nie ma jej dla ludzi z przepukliną. A tyrając przy linii odlewniczej, często na nocnych zmianach, dostawał „na rękę” niecałe 1,4 tys. zł. To i tak nie są najgorsze zarobki w Stalowej Woli i okolicach, ale wielu ma już dość wyzysku i porzuca pracę, przyczyniając się właśnie do wzrostu bezrobocia. Dochodzą do tego ciche, pojedyncze zwolnienia. Miasto z przemysłowej metalurgicznej monokoltury socjalistycznej, wpadło w …metalurgiczną pułapkę. Dominującym przemysłem stała się znowu metalurgia, tyle że rozbita na kilkadziesiąt mniejszych firm. Przemysł metalurgiczny dotknął kryzys większy, niż ktoś mógłby się spodziewać i zwolnienia stały się codziennością.

Smutna statystyka
Stopa bezrobocia w woj. podkarpackim doszła do 17 proc. Bez możliwości zarobku jest u nas ponad 164 tys. ludzi zdolnych do pracy. Pod tym względem lepiej jest już w województwach: lubelskim, świętokrzyskim i podlaskim. Najgorzej w kraju mają mieszkańcy Warmii i Mazur (22,2 proc. bezrobocia), najlepiej o prace starć się w Wielkopolsce (10,6 proc.). W dziesięciu powiatach naszego województwa bezrobocie przekroczyło poziom 20 proc. Niechlubny rekord wciąż utrzymuje powiat niżański (25,8 proc. ludzi bez pracy). Najlepiej jest w powiecie sanockim – 13,9 proc. Lepiej się mają dwa miasta na prawach powiatu, czyli Krosno i Rzeszów, gdzie stopa bezrobocia jest równa 8,6 proc. W kraju osiągnęła ona poziom 14,2 proc.

Jerzy Mielniczuk

do “Bezrobocie – to już nie przelewki”

  1. Paweł

    TO JEST WSZYSTKICH TYCH OSZOŁOMÓW WINA KTÓRZY KIERUJĄ NASZYM PAŃSTWEM….!!!!!!

  2. rzyt

    To jest wina Gowina?!!!

  3. zgrzyt

    To przecież nie jest wina Tuska.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.