Bezrobotni poprawią rządowe statystyki

Według rządowego projektu, już pierwsza odmowa przyjęcia proponowanej przez urząd posady lub szkolenia wyeliminuje bezrobotnego na 9 miesięcy z możliwości ponownej rejestracji. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Zarejestrowane osoby, które zostaną skreślone z listy, nie trafią na nią wcześniej niż za 9 miesięcy.

Rząd chce ukarać nieaktywnych bezrobotnych wydłużeniem czasu, na jaki zostaną wyrejestrowani. Okazuje się jednak, że celem tych zmian jest poprawa statystyk urzędów pracy.

Według rządowego projektu nowelizacji ustawy zatrudnieniowej, osoby zarejestrowane w urzędach pracy, które nie wykażą gotowości, zostaną wyrejestrowane aż na 270 dni. To oznacza, że przez 9 miesięcy bezrobotny nie będzie mógł się ponownie zgłosić do urzędu pracy. Taka osoba, choć nadal będzie niepracującym obywatelem, nie będzie już mieć prawa do ubezpieczenia zdrowotnego opłacanego przez urząd pracy i przestanie widnieć w jego statystykach. Wydłużenie okresu ze 120 do 270 dni, automatycznie zmniejszy liczbę zarejestrowanych bezrobotnych.

Choć eksperci prognozują, że na koniec roku stopa bezrobocia podskoczy w kraju do 15 proc., to w statystykach drastycznie spadnie.

270 dni już obowiązuje
- Osobę, która straci status bezrobotnego z tytułu podjęcia pracy, pójścia na przygotowanie zawodowe lub rozpoczęcie prac społecznych nie obejmuje 120-dniowy okres, przez który nie może zostać ponownie zarejestrowana – mówi Maria Witkowicz, z- ca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Rzeszowie. – Jeżeli bezrobotny nie potwierdzi gotowości do pracy, czyli odmówi bez uzasadnienia przyjęcia proponowanego mu stanowiska, szkolenia lub badań, zostaje pozbawiony możliwości ponownej rejestracji na okres 120 dni od dnia odmowy w przypadku, gdy pierwszy raz zdarza mu się taka sytuacja. Jeżeli odmawia po raz drugi obowiązuje go 180 dni, a przy każdym kolejnym jest to 270 dni – dodaje.

Okres 9 miesięcy „w zawieszeniu” dotyczy też osób, które po raz trzeci nie stawiły się w wyznaczonym terminie w urzędzie pracy i do 7 dni nie usprawiedliwiły swojej nieobecności.

Blanka Szlachcińska

do “Bezrobotni poprawią rządowe statystyki”

  1. krkic

    nawet zeby kurs dostac z up trzeba miec znajomosci. Albo sie obudzimy i wyjdzieny na ulice albo dalej zaciskajmy pasa napychajmy politycznym zlodziejom kabzy i siedzmy cicho jak trusie bo spokoj jest.

  2. kolina

    aaa i jeszcze jeden temat. dla tych co teraz chcą wyjechac za granice… skoro tak uważacie to uwazam ze macie takie prawo „ku…a demokracja przecież” ale za 20 lat moze wiecej tuska juz niebedzie i niech wam wtedy do głowy nieprzychodzi wyciągać ręki po emeryturę w Polsce!!! pamietaj cie otym uz teraz jak za granicą bedziecie płacic składki lub jak ich płacić niebedziecie. jesem za granicą i 30% moich dochodów idzie na ubezpieczenie i podatek ale niektórzy sie smieją bo robią na czarno za 10 % wiecej. i ciekawe kto bedzie winny za kilkanascie lat czy aby też Tusk??????!!!!!! czy moze brak podstaw matematyki….

  3. kolina

    Ja myśle że tumanów nie brakuje na każdym ze szczebli i żal mi tych którzy są naprawdę chorzy że muszą takie dramaty przeżywać, ale niestety znam ludzi którzy mają rentę a na zarno zasuwają jak 18-stki nieważne czy przy łopacie czy biurku. więc oco chodzi??!! potem sie dziwimy ze kaleka z kiepskim papierem jest uzdrowiony a „bystry z dobrymi papierami” na rencie…

  4. wnuk kolejarza

    Już teraz jeśli bezrobotny skorzysta ze stażu organizowanego formalnie (tylko formalnie, bo w Rzeszowie tak naprawdę bezrobotny musi sobie do tego stażu sam znaleźć pracodawcę i przyprowadzić urzędnikowi do biurka w celu wypełnienia na świstku woli jego dalszego zatrudnienia po stażu) nie przez Powiatowy Urząd Pracy, ale np. przez Wojewódzki Urząd Pracy ze środków pomocowych Unii Europejskiej przeznaczonych na walkę z bezrobociem w Polsce, to z dniem podjęcia stażu opłacanego przez Unię taki bezrobotny zostaje wykreślony z listy bezrobotnych w PUP. Dlaczego? „Niespójne prawo” – tłumaczą urzędnicy.

    Przypomnijmy: staż nie jest formą zatrudnienia – stażyście płaci zryczałtowane wynagrodzenie stażowe oraz wszelkie składki stażowe państwo ze środków Krajowego Funduszu Pracy lub Europejskiego Funduszu Społecznego, a nie pracodawca. Pieniędzy na staże z funduszu krajowego rzeszowski urząd pracy już na ten rok nie ma, zostały tylko unijne. I tu zaczyna się problem.

    W kwestii staży finansowanych przez Unię Europejską Ministerstwo Pracy zasłania się bowiem własną wykładnią „nieprecyzyjnych zapisów ustawowych”, które ponoć wszelkie inne formy podjęcia pracy (a nie „zatrudnienia” – tu mamy przykład jak wiele może znaczyć zmienienie w prawie jednego słowa) niż staże fundowane z Krajowego Funduszu Pracy traktuje jako „podjęcie zatrudnienia”, choć staż w istocie staż unijny, podobnie jak krajowy, zatrudnieniem nie jest.

    Ani w WUP, ani w PUP nie udało mi się dowiedzieć, jak w tej sytuacji wygląda sprawa ubezpieczenia zdrowotnego tak wykolegowanego bezrobotnego. Bowiem tu „brak zapisów prawnych odnośnie tej kwestii”, a zwyczajowo i prawnie stażyście nikt nie opłaca składki zdrowotnej, gdyż pomijając powyższe interpretacje z zupełnie innego urzędniczego segregatora jest on nadal… bezrobotnym uprawnionym do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych.

    To kolejny przykład bałaganu w polskim prawie, tyle że znów dziwnie służącym rządowi (sztuczne zaniżenie statystyki bezrobocia oraz eliminowanie z niej osób długotrwale bezrobotnych – czyli bezrobotnych ponad 2 lata) a godzącego w bezrobotnego biedaka ( dyskusyjność prawa do bezpłatnej opieki medycznej i pozbawienie i tak bardzo skąpych przywilejów na rynku pracy związanych ze statusem długotrwale bezrobotnego, np. – w nawale wniosków od bezrobotnych składanych w PUP – w przyznawaniu długotrwałym” pierwszeństwa w uczestnictwie w szkoleniach finansowanych przez PUP).

  5. magda

    Oto recepta POpaprańców na zmniejszenie bezrobocia. Brawo Kamasz – powinieneś iść w kamasze.

  6. rzeszowiak

    Co jeszcze wymyśli ukochany rząd a tym cyrkiem objazdowym na czele, faktycznie im nie lezy na sercu dobro bezrobotnego, nie ma pracy nie ma nic ,uciekajmy zaa granicę niech Pan Tusk sam pracuje na emerytury …

  7. Darek

    Za dużo, nie chce mi sie czytac

  8. wiesiek

    Dziś mam wyznaczony termin badania składania wniosku o rentę. 2 stycznia 2012 r. komisja ZUS w składzie 2 osobowym uzdrowiła mnie pozwalając podjąć ostatnio wykonywaną przeze mnie pracę elektromontera. Podpisał się na orzeczeniu 3 nieobecny uzdrawiacz nikt mi nie powiedział czy orzeczenie jest nie ważne. W sądzie wygrałem mam rentę całkowitą nie zdolność do pracy do 30 czerwca tego roku. Mam już 63,5 lat życia 37,5 lat pracy usunięte płuco dyskopatie, łękotki, nie sprawną prawą rękę po operacji i za zgodą mogę dalej rękę operować. Mam nadciśnienie układ krążenia zaawansowaną prostatę. Zdrowia tyko życzą tej Pani elektryk z komisji ZUS która w swej dobroci pozwoliła mi podjąć ostatnio wykonywaną pracę elektromontera a jak pozwala to musi się na pracach elektrycznych znać.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.