Biało-niebiescy z Rzeszowa będą gryźć murawę

Stalowcy z Rzeszowa zamierzają odbić się od dna. Pierwszym krokiem w realizacji celu ma być zwycięstwo nad Pelikanem, rywalem, z którym nasza drużyna potrafi grać.

II LIGA. Stal Sandeco zachęca kibiców – bilety po 2 zł; Resovia u beniaminka, „Stalówka” znów u siebie.

Tylko zwycięstwo – z takim hasłem do meczu z Pelikanem Łowicz przystąpią piłkarze Stali Sandeco. – Zawodnicy obiecują, że będą gryźli murawę – podkreśla trener rzeszowian Andrzej Szymański. Stal ze Stalowej Woli zagra u siebie z Jeziorakiem, Resovia zamelduje się w Siedlcach.
Biało-niebiescy z Rzeszowa chcą się podnieść po pięciu kolejnych porażkach i nie są bez szans. Pelikan nigdy nie stanowił dla nich przeszkody niemożliwej do sforsowania (3 wygrane Stali, 1 łowiczan), ponadto do składu wraca kilku rekonwalescentów.

Przyda się uśmiech fortuny
- Walka na boisku to nie wszystko, trzeba jeszcze pokazać umiejętności. Ale o to będzie łatwiej, bo Wojtek Reiman, Szymon Solecki, Damian Jędryas i Michał Czarny mają za sobą solidnie przepracowany tydzień – zauważa trener Szymański, który ostatnich niepowodzeń upatruje nie tylko w pladze kontuzji jaka nawiedziła jego zespół. – Brakowało nam też skuteczności, szwankowała gra bokami. Te elementy bezwzględnie w sobotę musimy poprawić. I może w końcu uśmiechnie się do nas szczęście – dodaje.
Kibice Stali, którzy będą chcieli dopingować swój zespół w zorganizowanej grupie, będą mogli kupić wejściówki w promocyjnej cenie 2 zł.

Uwaga, Kosmalski!
Resovia już w piątek po porannym treningu obierze kurs na Siedlce, gdzie zmierzy się z zespołem, który nie przegrał od trzech kolejek. – To beniaminek tylko z nazwy. Taki Jacek Kosmalski zagrał w prawie stu meczach ekstraklasy, a jesienią już strzelił pięć goli – przestrzega przed napastnikiem Pogoni Marcin Pietryka, bramkarz “pasiaków”.
Pogoń dużo bramek zdobywa, dużo też traci czyli zupełnie inaczej, jak Resovia. – Chłopaki z ataku mają rozregulowane celowniki, ale my, obrońcy, nie mamy do nich pretensji. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku – zapewnia bramkarz rzeszowian. – W Siedlcach mamy grać agresywnie, blisko rywali. Mieć piłkę znaczy mniej biegać, a o to w tej zabawie chodzi – kończy kapitan Resovii.

Rywal “Stalówki” złapał zadyszkę
- Zamierzamy zdobyć 6 punktów i zająć wygodne miejsce w czołówce – mówił przed spotkaniami “Stalówki” ze Świtem i Jeziorakiem jej prezes Grzegorz Zając. Plan wziął w łeb już na starcie, bo ekipa z Nowego Dworu wyjechała z hutniczego grodu w szampańskich nastrojach. Jeśli piłkarze Sławomira Adamusa chcą się liczyć w walce o najwyższe cele, sobotni mecz muszą wygrać. Nie będzie to niemożliwe, bo przeciwnik złapał zadyszkę, a poza domem jeszcze nie zwyciężył.
tsz, p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.