Biało-niebiescy z wizytą u lidera

II LIGA. Resovia faworytem meczu z beniaminkiem, Stal Stalowa Wola w klasyku z Motorem.

Cztery wygrane Stali Rzeszów, cztery Okocimskiego, cztery remisy – w sobotę po południu któraś z drużyn wychyli się ponad idealny bilans spotkań. Faworytem są “piwosze”, jedyny niepokonany zespół ligi.

Podopieczni Krzysztofa Łętochy na swoim boisku strzelili rywalom już 12 goli, tracąc zaledwie dwa. W ostatniej kolejce Okocimski pauzował, ale dwa tygodnie temu upokorzył mocny OKS 1945 Olsztyn – wicelider wyjechał z Brzeska z bagażem pięciu bramek!

Maca wierzy w niespodziankę
Czy w tej sytuacji biało-niebiescy, którzy zaledwie przed kilkoma dniami przełamali serię pięciu porażek z rzędu, będą w stanie przeciwstawić się głównemu kandydatowi do awansu? – Zamierzamy to zrobić. Na pewno nie położymy się na murawie. Nasze niepowodzenia wynikały z poważnych osłabień kadrowych. Część kolegów już wyzdrowiała, powoli dochodzą do pełnej dyspozycji, co powinno zaowocować lepszymi wynikami. W Brzesku jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę – przekonuje napastnik Stali Konrad Maca, który strzelił obie bramki w wygranym ostatnio 2-1 meczu z Pelikanem.

Kości będą trzeszczały
Piłkarze „Stalówki” zagrają w Lublinie w klasyku ligi i także muszą się mieć na baczności. Motor przystąpi do meczu podrażniony wysoką porażką ze Zniczem Pruszków, ewentualne 3 punkty pozwolą mu minąć nasz zespół i w tabeli awansować na trzecie miejsce. – Motor dużo goli strzela, dużo też traci, więc postaramy się to wykorzystać – mówi Sławomir Adamus, opiekun zespołu ze Stalowej Woli – Pojedynki Stali z Motorem od zawsze były zacięte, w tle istniał kibicowski konflikt. Teraz też spodziewam się twardej, męskiej walki. Rywale mają charakter, w dziewięciu wygrali z Wisłą Puławy, a w Siedlcach ze stanu 0-3 wyciągnęli na 3-3 – przypomina Adamus, który nie będzie mógł liczyć na ukaranych kartkami Jaromira Wieprzęcia i Tomasza Lewandowskiego.

Powtórka z historii?
Najłatwiejszą przeprawę powinna mieć w weekend Resovia, która podejmuje beniaminka z Puław. Wisła na wyjeździe jeszcze nie wygrała, ostatnio okazała się słabsza od zamykającego stawkę Sokoła Sokółka. – Dostajemy przeciwnika zawsze po Sokole, więc z informacjami na temat gry przeciwnika dzwonię na Podlasie. Mam nadzieję, że dojdzie do powtórki z historii, gdy poszliśmy śladem tej drużyny i pokonaliśmy Stal Rzeszów – uśmiecha się Marcin Jałocha, trener “pasiaków”. – Wisła ma groźnych napastników, ale nie po to przywoziliśmy trzy punkty z Siedlec, żeby teraz pokpić sprawę na własnym boisku – kończy.

tsz, p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.