Biegnie po protezę dla synka

Z panem Damianem będzie można spotkać się i wesprzeć jego akcję podczas niedzielnego XXXIV Biegu Nadwiślańskiego w Tarnobrzegu. Fot. Archiwum

TARNOBRZEG. Niezwykły tata chce przebiec maraton dla synka, który urodził się bez jednej stópki.

Biegnie, żeby jego syn mógł biegać. Młody tata nie mogąc sfinansować zakupu protezy stopy dla swojego niespełna półtorarocznego synka, postanowił, że będzie zbierał pieniądze, startując w biegach i maratonach. W najbliższą niedzielę wystartuje w Tarnobrzegu w Biegu Nadwiślańskim.

- Kilka miesięcy temu postanowiłem, że zacznę biegać. Nic wielkiego, tak po prostu. Jak to na początku bywa, miałem kilka momentów, gdy pytałem siebie: po co ja to robię? Dziś wiem po co – wspomina tata Bartka. – Odpowiedź przyszła sama, gdy pierwszy raz przebiegłem dystans 15 km. Kiedy jednak przyszedł kryzys podczas biegu, pomyślałem o moim synku… Pomyślałem, że skoro Bartek nie ma stopy i sobie świetnie radzi, to ty nie przebiegniesz kilku kilometrów?! Pomogło. Od tamtej pory, mam w głowie jedno: przygotuję się do pokonania maratonu!”

Celem pana Damiana Orzechowskiego jest maraton krakowski, który odbędzie się w kwietniu 2013 roku i maraton warszawski we wrześniu 2013 r.

Mężczyzna wystartował już w półmaratonie w Rejowie w sierpniu br.

- To był mój początek i udało się! Czas poniżej 2 godzin, a co najważniejsze udało się zebrać dość dużą sumę pieniędzy na nową protezę dla Bartka! Od tego momentu, co jakiś czas startuję w różnych biegach, staram się promować akcję i szukać sponsorów.

Bartek urodził się bez lewej stopy z zespołem wad wrodzonych, wrodzoną wadą układu nerwowego. Chłopiec rozwija się jednak prawidłowo, chociaż istniało duże ryzyko,  że tak nie będzie.

- Nasz syn jest niesamowitym dzieckiem. Obecnie ma 15 miesięcy, jest kochanym, uśmiechniętym i ciekawym świata urwisem, który nie może usiedzieć w miejscu. Uwielbia ruch. Myślę, że kiedyś będziemy biegać razem. Żeby tak się jednak stało, potrzebna jest mu nowoczesna proteza, na którą już teraz zbieramy pieniądze. Koszt protezy docelowej to ok. 40 tys. zł. Bez ludzi dobrej woli, zebranie takiej kwoty będzie dla nas niezwykle trudne – przyznaje tata. – Wierzymy jednak, że uda się nam zapewnić naszemu dziecku możliwość normalnego funkcjonowania i dziękujemy za każde wsparcie.

Szczegóły akcji na www.naszmaraton.blogspot.com.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.