Bieszczadzka droga “donikąd”

Obydwie inwestycje odebrał osobiście starosta leski – Marek Pańko. Fot. Starostwo Powiatowe Lesko

BIESZCZADY. Starosta leski odebrał na początku grudnia dwie drogi, z czego jedna z prowadzi… w pola.

Odbudowana droga powiatowa Majdan-Roztoki Górne – Granica Państwa prowadzi w… pola. Droga miała łączyć się z nowo wybudowaną po stronie granicy słowackiej. Niestety wbrew zapowiedziom sprzed kilku lat Słowacy nie wyremontowali drogi na swoim terenie i ze skrótu do miasta Snina mogą korzystać jedynie właściciele aut terenowych.

Wspólny plan wyremontowania drogi powstał jeszcze w 2004 roku. Polski projekt zyskał dofinansowanie i szybko ruszyły prace na pierwszym odcinku.  Słowacy nie uzyskali wsparcia na swoja część. Uznali również, że droga jest zabytkowa i przebiega zbyt blisko ujęcia wody. W tych okolicznościach zrezygnowali z remontu.

Droga powiatowa dla mieszkańców

- Celem wyremontowania tej drogi nie było głównie połączenie na granicy polsko-słowackiej, tylko poprawa jakości drogi powiatowej jako udogodnienia dla mieszkańców czy ruchu turystycznego. Remont drogi Majdan-Roztoki Górne – Granica Państwa może też zachęcić inwestorów do wykorzystania tych terenów. – mówi starosta leski, Marek Pańko. – Droga byłaby połączeniem ze Słowacją, gdyby po tamtej stronie wybudowano jej przedłużenie. Rozmowy w tej sprawie były i Słowacy mieli taki plan, jednak sprawa upadła, dlatego, że uznali iż ten teren jest ochronny dla zbiorników wody pitnej i nie przeznaczyli pieniędzy na tę inwestycję. Mimo rezygnacji z tej inwestycji po stronie słowackiej, droga nie jest bezużyteczna. Z trasy korzystają mieszkańcy Lisznej i Roztok – dodał starosta.

1 grudnia starosta Pańko, oprócz drogi “donikąd” dokonał odbioru także drogi powiatowej – Zahaczewie-Żerdenka.

Blanka Szlachcińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.