Biletowa paranoja w stalowowolskich autobusach!

Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Autobusowym biurokratom pomieszało się w głowach. Dla nich jeden plus jeden, wcale nie jest dwa.

Jedziesz czerwonym autobusem w Stalowej Woli, musisz mieć tylko i wyłącznie jeden bilet. Jeżeli opłatę za przejazd, czyli bilet jedorazowy, złożysz z dwóch biletów, ale dających tę samą wartość, zapłacisz mandat. Wszystko dlatego, że dyrektorowi ZMKS nie zgadza się ilość kasowań z ilością pasażerów. – To jaskrawa durnota – odpowiada rzecznik praw konsumentów.

Dyrekcja autobusów swoje, rzecznik swoje, a są już pierwsi ukarani. Jak „kanar” trafi na naiwniaka, to ten zapłaci. Bardziej cwani nie płacą i chyba na tym dobrze wyjdą.

Jedynie prawdziwy stan rzeczy
Jedna z pasażerek napisała skargę do dyrektora ZMKS, a ten… obniżył jej karę. Jeżeli więc zapłaci, nawet tę obniżoną karę, przyzna się do winy. A nie ma do czego!
ZMKS prowadzi akcję „Jeden pasażer = jeden bilet”. Zapraszamy wszystkich czytelników na stronę internetową miejskiego zakładu. Z niej dowiadujemy się, że „nie wolno łączyć biletów jedorazowych, celem uzyskania większego nominału”. Ale to jeszcze nic. Rozczulające jest uzasadnienie. Otóż dyrekcja przeglądając monitoring z autobusów (Uwaga! W każdym autobusie jest kilka kamer.), zauważyła pasażerów podających sobie skasowane bilety, gdy do autobusów wpadają kontrolerzy. Podobno podają sobie bilety o mniejszych nominałach. Czy pasażerowie w panice przed „kanarami” nie mogą sobie podawać biletów o pełnych nominałach? Podobno nie. A poza tym „łączenie biletów powoduje przekłamania i fałszuje prawdziwy stan rzeczy”. Stylistyczne cacko, ale nie w tym rzecz.

Nie chcesz płacić, nie wsiadaj
- Takie „przepisy” to zwykłe widzimisię szefostwa firmy przewozowej – stwierdza Aleksander Szczęch, radca prawny Starostwa Powiatowego, który sprawuje też w Stalowej Woli funkcję rzecznika konsumentów. – ZMKS powinien się posługiwać prawem danym mu przez samorząd miejski. W tym przypadku prawdopodobnie dochodzi do nadużycia tego prawa.

No i co z tego, skoro kontrolerzy mają swoje, czyli ZMKS-owe wskazania i każdego z dwoma biletami wywlekają z autobusu. A co zrobić, gdy w kiosku obok przystanku autobusowego pani nie ma biletu 2-złotowego, tylko same jednozłotowe? Nie kupować i broń Boże nie wsiadać do autobusów. Jak dyrekcja zobaczy w monitoringu puste autobusy, to pójdzie po rozum do głowy. A jak nie ona, to najważniejsi w magistracie, którzy jej płacą.

Jerzy Mielniczuk

do “Biletowa paranoja w stalowowolskich autobusach!”

  1. Grażyna

    Masz rację, tylko że odwrotnie. Może być tylko jeden cały bilet. Dwa bilety na tę samą wartość już nie. Rozumiesz?

  2. Borjan

    jakoś nie wierzę w to co tu jest napisane .Albo może cos jest do końca niedpowiedziane …

  3. Pan eM.

    Sprawa jest zarówno prosta, jak i skomplikowana, bo zachowań ludzkich nie da się ot, tak zmienić z dnia na dzień, ale przejdę do rzeczy. We wszystkich autobusach przewoźnika od zimy zamontowane są nowe systemy informacji pasażerskiej, a co za tym idzie, nowoczesne technologie liczące pasażerów. Niestety, ta technologia jest na tyle nieudolna, że przelicznik to 1 bilet – 1 pasażer i w ten sposób wychodzą zakłamane wyniki badań potoków pasażerskich, więc stalowowolanie sami sobie dobijają gwóźdź do trumny „zakłamując” wyniki, co powoduje częste zmiany rozkładów i tras, a nawet cięcia rozkładów. Dofinansowanie nie ma tu nic do rzeczy, bo zarówno do kasy miasta jak i przewoźnika wpłynie taka sama ilość pieniędzy. W końcu biletem ze Stalowej Woli nie możemy przejechać się autobusem w Tarnobrzegu, czy Przemyślu. Zatem zarówno ZMKS ma rację, jak i rzecznik praw konsumenta, choć trzeba przyznać, ze w innych miastach nie ma takich problemów. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie czasowy zakaz kasowania biletów w ten sposób na czas badań potoków pasażerskich po uprzednim podaniu do świadomości mieszkańców tejże informacji.

  4. Piotr

    Podejrzewam ze nie chodzi tutaj o ilość skasowań ile o refundacje za bilety ulgowe a to akurat jest opłacalne dla przewoźnika. Za cały bilet nie ma dopłaty ale za dwa ulgowe jest czyli jest dodatkowy zarobek dla ZMKS.Tylko czy to nie oszustwo?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.