Blisko pół miliona złotych zapłacimy za zieleń

Ograniczona widoczność na głównych ulicach Rzeszowa to najczęstsze komentarze pieszych i kierowców. Jednak większość mieszkańców miasta bardzo ciepło przyjęła ten pomysł. Fot. Paweł Dubiel

Ograniczona widoczność na głównych ulicach Rzeszowa to najczęstsze komentarze pieszych i kierowców. Jednak większość mieszkańców miasta bardzo ciepło przyjęła ten pomysł. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Władzom miasta zależy na tym, aby ludzie, którzy przyjeżdżają do Rzeszowa, zapamiętywali go jako piękne miejsce.

Ruszyły prace nad nowymi nasadzeniami w Rzeszowie, który jest znany z dbania o estetykę. Rzecznik prasowy prezydenta miasta, Maciej Chłodnicki, informuje, że na samych pasach zieleni ma pojawić się około 860 nowych drzew.

Wśród proponowanych gatunków znajdziemy m.in. klon zwyczajny, klon polny, lipę drobnolistną oraz jałowca sabińskiego. Projekt ma objąć takie ulice jak Powstańców Warszawy, Dworaka, Podkarpacką, Szpitalną, Wywrockiego, Cienistą, Łukasiewicza, Przemysłową, Kopisty oraz Piłsudskiego, a także Trasę Zamkową.

- Oprócz drzew pojawić się ma około 900 krzewów, a także 400 tysięcy kwiatów, całkowity budżet ma zamknąć się w kwocie 490 tysięcy – informuje Chłodnicki.

Większość mieszkańców miasta bardzo ciepło przyjęła ten pomysł. – Rzeszów to stolica Podkarpacia, to marka i warto o nią dbać, zwłaszcza że niedługo 50 tysięcy studentów z różnych stron świata zacznie u nas naukę. Czy nasadzenia zieleni, która jest miła dla oka i pochłania dwutlenek węgla, to stracone pieniądze? Wątpię – wypowiada się internauta.

Niestety, nie wszyscy mieszkańcy pomysłem są zachwyceni, najgłośniej pomysł ratusza krytykują kierowcy. – Kilka lat temu wyremontowano Okulickiego, przy okazji zrobiono nasadzenia w pasie zieleni między jezdniami – po kilku latach krzewy rozrosły się, skutecznie ograniczając widoczność przy „zawrotkach” na drugą jezdnię, zwiększając tym samym prawdopodobieństwo kolizji – czytamy na forum internetowym.

Pan Maciej, kierowca taksówki z Rzeszowa, przestrzega. – Miasto przy ulicach sadzi drzewa liściaste, a to jest bardzo niebezpieczne i dla pieszych, i dla kierowców. Najgorzej jest w okolicach przejść dla pieszych. Przyjdzie jesień, liście z tych drzew polecą na jezdnię. To jest tak samo groźne jak polanie jezdni wodą w zimie.

Warto nadmienić, iż w tym roku mieszkańcy Rzeszowa jesienią będą mogli również zobaczyć kapustkę ozdobną. Roślina ma rozetowy pokrój i osiąga 30-40 cm wysokości. Jej największą ozdobą są liście: niezwykle dekoracyjne, o różnych barwach: począwszy od białej, żółtawej i różowej, a skończywszy na zielonej i ciemnofioletowej. Liście mają charakterystyczny kędzierzawy kształt.

Małgorzata Miś

do “Blisko pół miliona złotych zapłacimy za zieleń”

  1. Marek

    Kwiaty dla niego igrzyska dla wiernych, wódz a za wodzem wierni.Pan prezes, pan wódz.To są słowa krakowskiego kabaretu ,,Ostatni oddech kaczuchy,,pasują do obecnej sytuacji w mieście imitacji.Miasto zadłużone na 63,3% dochodów rocznych gminy a władza uprawia propagandę pod publikę.Może nie byłby to dramat gdyby miasto nie rozdawało do tego na lewo i prawo majątku gminy. Raz kilka milionów zł dla Prokuratury Apelacyjnej i Rejonowa pod nowa siedzibę teraz działka i 1o mln zł na budowę nowego Sądu Okręgowego a czy ktoś z władz zapytał o zdanie mieszkańców co na ten temat sadzą .Rozdawać cudzy majątek niekiedy na który pracowali prze kilka pokoleń mieszkańcy miasta jest dobrze ale czy to jest odpowiedzialne jeśli jest to bez zgody podatników.

  2. student

    Rzeszów to stolica Podkarpacia i powinien godnie reprezentować ten region Polski. Komu nie podoba się zieleń niech jedzie do katowic swarzędza i innych pokopalnianych upadających miast

  3. Michał

    Może warto zweryfikować kto jest tym bezpośrednim dostawca tych krzewów,i nasadzeń czy to firma która wygrała przetarg a może to jest zlecenie z wolnej ręki.Podobne zlecenia na budowę z wolnej reki dostali podobno znajomi zleceniodawcy na ul.Wywrockiego następna ślepa ulica Rzeszowa, która miała dużo aneksów.

  4. miecio

    lepsze to niż 800tys na tandetne świąteczne oświetlenie miasta

  5. maniek

    „Władzom miasta zależy na tym, aby ludzie, którzy przyjeżdżają do Rzeszowa, zapamiętywali go jako piękne miejsce”

    Zwłaszcza jak wysiądą z pociągu. Jak zobaczą perony i resztę syfu to zapamiętają na lata

  6. luckilucek

    Jak pisałam niedawno, TF podświetli kolejne kupy krzaków, bo nic innego w tej kadencji mu się nie udało. I raczej się nie pomyliłam, a jeszcze za 3 miesiące święta, to podświetli już wszystko, nie tylko krzaki. I tak do wiosny, a potem za chwilę wybory. TF nie odpuści, bo jest chory na władzę, a do reelekcji pchają go też jego przydupasy z ratusza, co mają dzięki TF fuchy, że daj Boże zdrowie. A mieszkańcy Rzeszowa? Mają bić brawo i… płacić na ten dwór, co pachnie Titanicem. A góra lodowa już płynie w naszą stronę…

  7. taksówkarz

    Zieleń zmniejsza stres gdy stoi się w korku. Jakie pogorszenie widoczności? Co za bzdury.
    Jak ktoś źle widzi to mu lekarz powinien lejce zabrać i korzystać z mpk

  8. jfk

    Proponuję na wiosnę na Lwowskiej między Rejtana, a rondem posadzić ziemniaki. Innowacyjnie i niedrogo, wystarczy tylko koleiny zasypać ziemią i voila. Cały kraj na pewno będzie o tym mówił – taniej się już chyba nie da.

  9. ludwik

    Całkowicie popieram. Pieniądze wydawane na rośliny i nowe nasadzenia są jak najbardziej racjonalne. Ale mam prośbę o remont ul.Kwiatkowskiego

  10. maniek

    A kiedy prawdziwy remont ulicy 3 Maja, tzn. obecnej ul. Brudnej? Kiedy ktoś weźmie odpowiedzialność za zniszczenie poprzedniej nawierzchni i zapłacenie siedmiu baniek za obecną fuszerkę? Jak ludzie będą zapamiętywali Rzeszów jak przejdą się ulicą Brudną? Może ktoś z urzędu miasta zechce odpowiedzieć?

    • pacjęt

      Nie jestem z urzędu miasta, ale czy ulica. Brudna nie powinna być właśnie … brudna?

      • maniek

        Owszem, pod warunkiem, że władze miasta przemianują oficjalnie ulicę 3 Maja na ulicę Brudną, co miałoby jakiś sens skoro wydali na zniszczenie ulicy 3 Maja aż 7 000 000 zł Tego brudu i krzywych płyt nie da się usunąć, zmiana nazwy ulicy konieczna, będziemy mieć coroczne święto ulicy Brudnej.

        • pacjęt

          maniek, dzięki, tak od kilku tygodni tu patrzę, i chyba to pierwszy spokojny, z dystansem, komentarz w odpowiedzi. dzięki. oczywiście masz rację. pozdrawiam.

        • Wanesa Padalec

          7000 000 na ulicę,ale do ciula cięzkiego ,za co zapłacono 600 000 zł za nadrzeczny sraczyk nad Wislokiem z pieniędzy podatnikow.Tak podały media.

  11. hijena

    czy kwiatki i rabatki oraz świateczne oświetlanie ulic ,to całe image miasta ?Co poza tym miejscy urzędnicy mają mieszkańcom do zaoferowania?Gdzie obiecany akwapark,gdzie obiecane niezamożnym mieszkańcom mieszkania socjalne ?

    • pacjęt

      O matko! Ojej! Ale straszne – w sumie pół miliona to rzeczywiście masa mieszkań socjalnych. Jak dobrze liczę to ? ze trzy? I te liście spadające z drzew jak mówi taksówkarz. Ale dramat! A co będzie jak spadnie śnieg? Co zrobią tacy mieszkańcy jak hijena? Wiem … pojadą do Strzyżowa do aquaparku. Hmmm… może tam warto się przeprowadzić? Tam, podobno, z jednej strony chałupy las, z drugiej strony chałupy praca, z trzeciej strony aquapark, a z czwartek sklep i wszedzie po 5 metrów. I niet samolotów nad głowami! Litości!

  12. ROMAN

    Normalny cyrk czy miasto to jakaś oranżeria czy jakiś ogród botaniczny no brakuje jeszcze aby palmy posadzili i małpy wypuścili i bedziemy mieć innowacje że cho- cho
    A co będzie jak tornado zakręci nad miasto i narobi szkody to te drzewa będą fruwały że chej a na pasach zieleni to nic nie sadzić tylko je likwidować robić dodatkowe pasy dra ruchu pojazdów czy pasy awaryjne dla pojazdów w ” akcji”

    A kwiatki i rabatki to niech se ratusz sadzi dookoła ratusza albo w przydomowych gródkach .

  13. Karl Krematorzysta

    O jak pięknie ujęte ,,Władzom miasta zależy na tym, aby ludzie, którzy przyjeżdżają do Rzeszowa, zapamiętywali go jako piękne miejsce.” A CO Z MIESZKAŃCAMI RZESZOWA?!Jak tak RES-Drob? i lodowisko?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.