Bliżej czy dalej do obwodnic?

Połowa obwodnicy Stalowej Woli jest już zbudowana. Z budowy drugiej połowy GDDKiA wycofała się, bo rząd zaczął oszczędzać. Pech chciał, że zaczął od Stalowej Woli… Fot. Jerzy Mielniczuk

PODKARPACIE. – Chcecie obwodnic, to sami je wybudujcie – sugeruje rząd. Samorząd odpowiada: – Wybudujemy i to szybko, ale dajcie pieniądze.

Rząd chce przerzucić na barki samorządów budowę obwodnic miast przy drogach krajowych. W Nisku, Sanoku i Stalowej Woli powiało optymizmem. Strach padł za to na samorząd wojewódzki. Marszałkowie już protestują, bo nie wierzą rządowi. Ich zdaniem, to klasyczna „spychologia”. Wiceminister transportu zapewnia, że to tylko propozycja, ale który samorząd na nią przystanie, to na pewno nie będzie żałował. Pożałują wtedy inne miasta, bo nawet w samorządowej kasie nie na wszystkie drogi wystarczy pieniędzy.

Kij w drogowe mrowisko wbił wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz (56 l.), rozsyłając – nie wiemy, czy do wszystkich marszałków, ale do podkarpackiego na pewno – propozycje przymierzenia się do budowy obwodnic. Jego zdaniem, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad powinna zająć się budowaniem wyłącznie autostrad i ekspresówek. Obwodnice miast przy drogach krajowych służą rozwojowi regionów i to samorządy wojewódzkie powinny je budować.

Dwie obwodnice albo dwadzieścia innych dróg
Jarmuziewiczowi od razu wytknięto słynną obwodnicę Suwałk, która jak najbardziej służy rządowi, a nie regionowi, ale rząd takimi lapsusami się nie przejmuje i cierpliwie czeka. – Myślę, że do połowy roku powinno wszystko się wyjaśnić – uważa Zygmunt Cholewiński (51 l.), wicemarszałek Podkarpacia. – Nawet jeżeli jest to propozycja, to bez wskazania źródeł finansowania tych budów jest to propozycja dla samorządów niebezpieczna i dlatego protestujemy. To nie zmienia naszego stanowiska, że obwodnice Niska i Stalowej Woli oraz Sanoka są dla nas priorytetami.

Gdyby propozycje min. Jarmuziewicza weszły w życie, a jest to bardzo realne, samorządy musiałyby wyskrobać tzw. udział własny, bo główny ciężar finansowania poniosłaby i tak Unia. W przypadku obwodnicy Niska i Stalowej Woli, która będzie kosztować co najmniej 300 mln zł, marszałkowie musieliby znaleźć ok. 45 – 50 mln zł, czyli 15 proc. jej wartości. W przypadku Sanoka, który leży przy krajowej „28″, koszt może być trochę mniejszy, ale to i tak co najmniej 90 mln zł, czyli więcej niż piąta część tegorocznych planowanych nakładów samorządu wojewódzkiego na wszystkie drogi Podkarpacia. Krótko mówiąc, jeżeli byłyby budowane dwie obwodnice za pieniądze wojewódzkie, z planów inwestycyjnych wypadłoby wiele innych dróg. Min. Jarmuziewicz jednak kusi. Dodaje, że samorządy, które zechcą budować obwodnice, dostaną na nie środki z Krajowego Funduszu Drogowego. Brzmi to realnie i w niektórych województwach zaczęły się naciski ze strony zainteresowanych miast, żeby „brać w ciemno”, co daje rząd, bo i tak nigdy już do kasy nie sięgnie. Marszałkowie znaleźli się między miejskim młotem i rządowym kowadłem.

Nie po to rząd kombinuje, żeby na tym nie zarobić
- Osobiście propozycja Ministerstwa Transportu bardzo mi pasuje, bo przybliża perspektywę budowy obwodnicy Stalowej Woli i Niska przynajmniej o kilka lat – mówi Andrzej Szlęzak (51 l.), prezydent Stalowej Woli. – Oczywiście warunkiem podstawowym są pieniądze, które rząd musi znaleźć. Podejrzewam, że coś tam wyskrobie, ale nie będzie to kwota wystarczająca, bo nie po to są te kombinacje, żeby rząd na nich nie miał zyskać.

Szlęzak nie ma wątpliwości, że to kolejne i na pewno nie ostatnie przerzucanie odpowiedzialności państwa na barki samorządów. Z marszałkami już o obwodnicy i propozycji min. Jarmuziewicza rozmawiał. Rozumie obawy marszałków, ale jak mówi, „w tej jednej jedynej propozycji rządu jakaś pokusa jest”. – W województwie przynajmniej wiemy, z kim o obwodnicy rozmawiać – kwituje włodarz Stalowej Woli.

Jerzy Mielniczuk

do “Bliżej czy dalej do obwodnic?”

  1. Walek

    Nie głupi pomysł!!! Przemyśl w taki sposób wybudował piękną drogę obwodową i to z mostem!!!! Szybko i w miarę tanio. Inne miasta niech czekają „tatka -latka” jak im GDDKIA wybuduje obwodnicę:)

  2. wieśniak

    Podkarpaciem rządzi PO PSL i SLD – sami swoi i nie dogadają się? Kabaret !

  3. Imię (wymagane)

    rzad? co to za rzad! to jest cyrk !

  4. Janusz

    TuSSk, Icek i ta reszta POmyleńców – wasz czas się już kończy!!!!. Jeżeli szybko nie wyjedziecie to krajów swoich dziadów możecie się liczyć z linczem od wk…wionego NARODU POLSKIEGO !

  5. olgierd

    Za takie pomysły temu rządowi już niedługo się odwdzięczymy przy urnach wyborczych. A tak po prawdzie teraz gdy jesteśmy w unii i samorządy mogą się starać o fundusze unijne to czy rząd jest nam w ogóle potrzebny? Likwidacja ministerstw dała by w ogólnym rozrachunku miliardowe oszczędności, a przecież w tym kryzysie o to chodzi.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.