Bociany zajmują kolejne wysypiska

W Stalowej Woli bociany na składowisku koczują od Niedzieli Palmowej. W Sigiełkach wylądowały tuż przed świętami. Lada dzień pojawią się na kolejnych składowiskach, bo zima nie daje za wygraną. Fot. Jerzy Mielniczuk

NISKO, STALOWA WOLA. Ten ptak zwiastuje wiosnę i przynosi szczęście. Żeby jedno i drugie do nas zawitało, teraz trzeba mu pomóc.

Po stalowowolskim składowisku odpadów, od bocianów zaroiło się na wysypiskach w sąsiedniej Pysznicy i Sigiełkach k. Krzeszowa. Z litości nad sympatycznymi przybyszami, na składowiskach przestały pracować kompaktory ubijające śmieci. Pracownicy zbierają pieniądze i dokarmiają skrzydlatych zwiastunów wiosny, bo choć bocian to ptak, to jednak nie rozgrzebie podłoża jak kura w poszukiwaniu pokarmu.

Bociany na składowisku w Stalowej Woli pojawiły się tuż przed Niedzielą Palmową. Wcześniej kilka par próbowało zająć gniazda w pobliskiej Kotowej Woli oraz Wólce Turebskiej i Majdanie Zbydniowskim. Mieszkańcy byli świadkami prawdziwych bitew o gniazda. Większość ptaków po zatoczeniu kilku kółek nad wsią, skierowała się jednak na duże składowisko odpadów.

Uważaj na spacerujące po drodze bociany!
Mądrość bocianów znana jest od wieków i teraz też ją pokazały. Na składowiskach odpadów jest nie tylko większa szansa na znalezienie pożywienia, ale też jest zwyczajnie cieplej. Z lotu ptaki widziały czarną plamę hałdy na tle zaśnieżonej okolicy i decydowały się na wylądowanie na niej. Tak w tygodniu poprzedzającym Wielkanoc było na składowiskach pysznickim i krzeszowskim w Sigiełkach. W Pysznicy bociany poszedł oglądać nawet wójt i nakazał przymusowy postój kompaktora. Wszędzie ptaki są dokarmiane. Pracownicy składają się na podroby mięsne i po ich rozdrobnieniu dokarmiają bociany.

Bociany, które już u nas są – i wcale nie zamierzają wracać, jak straszyli niektórzy – to prawdopodobnie forpoczta kolejnej dużej grupy Ciconia ciconia, która do nas zmierza. Pierwsza grupa przekroczyła granicę syryjsko-turecką w liczbie ok. 20 tys. Było to na tydzień przed osiedleniem się naszych czerwonodziobych na składowisku w Stalowej Woli. W sumie, na trzech składowiskach w dwóch powiatach jest ich ponad 100. Lada dzień z nowymi lokatorami powinni się liczyć pracownicy innych składowisk na Podkarpaciu.

Nieliczne z bocianów, które zajęły gniazda, większość czasu spędzają na spacerowaniu po drogach, bo asfalt jest cieplejszy. Nie ma w kodeksie drogowym znaku „Uważaj na bociany”, ale kierowcy proszeni są o ostrożność. Bociany „pozaskładowiskowe” też są dokarmiane przez mieszkańców wsi, którzy nie wyobrażają sobie odlotu gości.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.