Boją się utraty pracy i swojej szkoły

- Podczas ostatniej kontroli przeprowadzonej w ZSZiP w Radymnie wyszło na jaw sporo nieprawidłowości. Na tyle rażących, że starosta Jerzy Batycki zawiadomił prokuraturę. Fot. Archiwum

RADYMNO. Połączenie szkół w mieście wzbudziło niepokój nauczycieli

- Przez niewłaściwe zachowanie byłego szefostwa wszyscy cierpimy – skarżą się nauczyciele z radymniańskiego Zespołu Szkół Zawodowych i Placówek. – Powiat podjął decyzję o likwidacji naszej szkoły przy połączeniu z liceum, choć my mamy pełny nabór nowych uczniów – dodają. – Takie rozwiązanie było najlepsze z przyczyn proceduralnych – wyjaśnia Zofia Karwańska odpowiadająca w zarządzie powiatu jarosławskiego za oświatę.

O tym, że w Radymnie dojdzie do połączenia ZSZiP oraz liceum ogólnokształcącego wiadomo było już w lutym. Wtedy to Rada Powiatu Jarosławskiego przyjęła uchwałę intencyjną, w myśl której obie szkoły miały zostać zlikwidowane, jako odrębne placówki, a następnie miało dojść do połączenia ich w jedną. – Rozumieliśmy, że jest taka konieczność – podkreślają nauczyciele z ZSZiP w Radymnie. – Ale potem okazało się, ze zasady łączenia są dla nas bardzo niekorzystne – dodają.

Okazało się bowiem, że zlikwidowana został tylko ZSZiP, natomiast LO pozostało. – Tamta szkoła “przyjdzie” do naszego budynku ze swoim dyrektorem i nauczycielami – mówią pracownicy Zespołu Szkół. – My dostaliśmy wypowiedzenia. Niby zapewnia się nas, że nie stracimy pracy, ale jakoś przekonani nie jesteśmy – dodają. Nauczyciele z ZSZiP czują się zagrożeni, a także oszukani. – Nasza szkoła ma pełny nabór na przyszły rok szkolny – opowiadają. – Mowa o 70 nowych uczniach, LO ma naboru 10 razy mniej – przekonują.

Zdaniem niektórych pracowników ZSZiP w Radymnie ich szkoła została zlikwidowana i dołączona do LO, bo były wicedyrektor solidnie “podpadł” w starostwie. – Był w czasie godzin pracy pod wpływem alkoholu, a kontrola przeprowadzona w szkole wykazała cały szereg nieprawidłowości – zdradzają. – Tylko, czy to nasza wina? Przecież tego człowieka, jako wicedyrektora, zatrudniał nie kto inny, tylko starostwo – dodają. Według relacji nauczycieli starosta jarosławski, Jerzy Batycki miał powiedzieć podczas spotkania z nimi, że “trzeba powyrywać w tej szkole chwasty”. – Tylko dlaczego to “odchwaszczanie” odbywa się naszym kosztem ? – pytają zaniepokojeni nauczyciele.

Starosta uspokaja, nauczyciele się boją

Zofia Karwańska wyjaśnia, że takie, a nie inne rozwiązanie połączenia szkół wynika z procedur oświatowych. – Gdybyśmy zlikwidowali obie szkoły, musielibyśmy powołać czterech dyrektorów dla każdej placówki wchodzącej w skład zespołu szkół – tłumaczy. – Byłoby to absurdalne, zważywszy na koszty i czas – dodaje. – Prawda jest też taka, że LO ma lepsze wyniki jeśli chodzi o zdawalność matur – mówi Z. Karwańska. – Ależ do naszej szkoły przychodzą osoby chcące zdobyć zawód – przypominają nauczyciele.

–Wyniki z egzaminów zawodowych mamy bardzo dobre, a nasi absolwenci radzą sobie świetnie w pracy – przekonują.  – Kto uczciwie pracował, może być o miejsce pracy spokojny – zapewnia starosta jarosławski, Jerzy Batycki. – Rolnicza szkoła jest dla nas bardzo ważna – podkreśla. – Jeśli dla kogoś z nauczycieli braknie godzin w szkole na Złotej Górze, będziemy szukać ich w innych jarosławskich placówkach – dodaje. Nauczycieli ze Złotej Góry  to nie uspokaja. – A jeśli się nie znajdą te godziny? – pytają

Monika Kamińska

do “Boją się utraty pracy i swojej szkoły”

  1. wiesiek

    Też jestem za likwidacją szkół! Komitet polityczny PO powoła jakieś gminne struktury PO.Jedynej słusznej drogi uświadamiania społeczeństwa o wyższości rządzącej kliki koleżków nad PiS-em SLD i PSL-em.

    • realista

      Czy mółbyś wyrażać się jaśniej, bo trudno zrozumieć o co Ci chodzi. Chcesz likwidacji szkół , chociaż wiesz że służy to tylko tej bandzie z PO i ich koleżkom? Ci zdrajcy niedługo całą Polskę zlikwidują, byle tylko Tuska Niemcy pochwalili!.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone.