Bomba atomowa miała spaść na Krosno

Z tego odtajnionego dokumentu wynika, że lotnisko Krosno-Iwonicz znalazło się na liście lotnisk, na które planowano w latach 50. zrzucić bombę atomową. Fot. Narodowe Archiwum Bezpieczeństwa USA

KROSNO. Odtajniono amerykańskie dokumenty.

Amerykanie planowali zrzucić w latach 50. bombę atomową na ówczesne lotnisko Krosno „Iwonicz”. Tak wynika z odtajnionego dokumentu z 1956 r., który opublikowało Narodowe Archiwum Bezpieczeństwa USA.

W amerykańskim dokumencie zawarta jest m.in. lista ponad 1100 lotnisk w komunistycznym bloku sowieckim, na które planowano zrzucić bomby atomowe. Te założenia były związane z potencjalnym zagrożeniem – wojną w 1959 r. i w kolejnych latach – między ZSRR a USA. Amerykanom wówczas zależało na zniszczeniu radzieckich sił powietrznych. Na tych lotniskach były bazy radzieckich bombowców, które były bezpośrednim zagrożeniem dla USA. Planowano zniszczyć bombowce, zanim jeszcze zdąża wystartować.

W Polsce wytypowano kilkadziesiąt celów wymierzonych do potencjalnego ataku nuklearnego. Wśród nich znajdowało się 140-hektarowe lotnisko Krosno-Iwonicz. To obszar obok Krosna zajmujący teren dwóch sąsiednich gmin: Krościenka Wyżnego i Miejsca Piastowego.

Wprawdzie dawne lotnisko „Iwonicz” znalazło się na amerykańskiej liście 1100 lotnisk bloku sowieckiego, ale dla sił zbrojnych USA nie było szczególnie ważne. Otrzymało numer priorytetowy 645, a np. lotnisko Modlin k. Warszawy miało numer 80. Najwyższy priorytet nr 1 i 2 miały białoruskie lotniska w Bychowie i Orszy. To dlatego, że w tych lotniskowych bazach siły powietrzne rozmieściły bombowce średniego zasięgu Badger (TU-16), które stanowiły zagrożenie dla sił amerykańskich w Europie Zachodniej i jej sojuszników.

Zdaniem naukowców, gdyby w latach 50. USA zaatakowały okolice lotniska „Iwonicz”, to mogłaby zostać zrzucona bomba atomowa o sile od 1,7 do 9 megaton. William Burr z Uniwersytetu George’a Washingtona (działa przy nim Narodowe Archiwum Bezpieczeństwa) przekonuje, że to byłaby silniejsza bomba niż ta, która zniszczyła Hiroszimę. Według naukowców z Future of Life Institute, gdyby w okolice Krosna spadła bomba atomowa o sile 1,2 megaton, to zginęłyby dziesiątki tysięcy osób.

Mariusz Andres

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kuba
Kuba
1 rok temu

na lysego patusa KEKW

realista
realista
1 rok temu

Magaton? Cos sie chyba wam pomieszal. Obecnie najsilniejsza bomba jaka dysponuja USA jest 15 MT, a podstawowa glowica nuklearna przeznaczona do niszczenia duzych osrodkow miejskich jest 300 KT, tak jest montowana m.in. na pociskach Minuteman. Watpie zeby na kawalek pola w Iwoniczu zrzucono wiecej niz 9 KT