Boom na ogródki działkowe

W okresie koronawirusa wzrosło zapotrzebowanie na zakup ogródków w rodzinnych ogrodach działkowych. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Rekordowa cena za działkę w ROD w naszym regionie to 38 tys. zł.

Polacy podczas pandemii koronawirusa i związanych z nią zakazów przemieszczania się, zamarzyli o własnej działce i kawałku trawnika. O miejscu, gdzie można odpocząć od czterech ścian. Dlatego też wzrosło zainteresowanie zakupem działek w Rodzinnych Ogrodach Działkowych (ROD). Wyższe są też ceny za takie ogródki. 

– W okresie epidemii daje się zauważyć znaczny wzrost zainteresowania nabyciem działek w Rodzinnych Ogrodach Działkowych – mówi Stefan Żyła, prezes Okręgu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowców w Rzeszowie. – Biura okręgu i delegatury rejonowe w Tarnobrzegu i Przemyślu odbierają po kilkanaście telefonów dziennie od osób, które chcą nabyć działki.

Okręg Podkarpacki PZD nie prowadzi statystyki zawierającej ceny nabytych działek w ROD przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa i w trakcie trwania epidemii. W rzeszowskich rodzinnych ogrodach działkowych nie ma żadnych wolnych działek. Zmiany użytkowania następują jedynie w trybie przenoszenia praw do działek. Warunki nabycia nasadzeń i altan na działkach są uzgadniane wyłącznie pomiędzy zbywcą a nabywcą.

Jak udało nam się ustalić, w związku z koronawirusem, nie tylko chętnych na zakup ogródków jest więcej, ale i ceny ich wzrosły. Jeszcze w lutym za 2-3-arowy ogródek z altanką i pełną infrastrukturą (m.in. prąd, woda) oraz nasadzeniami trzeba było zapłacić od 10 do 15 tys. zł. Teraz w tym trudnym okresie coraz częściej użytkownicy działek podpisują z zainteresowanymi umowy przeniesienia praw do działek. Ceny za działki z infrastrukturą, z nasadzeniami, ogrodzeniem, z drewnianą ocieploną altanką sięgają nawet 30 tys. zł, a za najdroższą trzeba było zapłacić 38 tys. zł. Za użytkowanie działki trzeba jeszcze raz w roku płacić tzw. opłatę ogrodową. Jej wysokość zależy od metrażu działki. 

pr

9
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Gośćurzednik wydzialu Urbanistykikerowca tyraJanemigrant na stale Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gość
Gość
Gość

Szkoda że szanowny prezydent tego nie rozumie i tylko kombinuje jak je po kolei likwidować. W końcu ludzie zrozumieli że jednak fajnie jest mieć swój mały kawałek zieleni w mieście. Nareszcie okazuje się że działki mają rację bytu i są potrzebne a nie tylko wszech obłędny beton.

urzednik wydzialu Urbanistyki
Gość
urzednik wydzialu Urbanistyki

Miasto przygotowuje tereny pod inwestycje i TYMCZASOWO pozwala na ich użytkowanie jako działki. Działka nie jest twoją własnością bo TYLKO tą działke DZIERŻAWISZ !
Z czyjego konia w połowie drogi zlaź !

urzednik wydzialu Urbanistyki
Gość
urzednik wydzialu Urbanistyki

Dzialka nie jest twoja wlasnoscia bo TYLKO ta dzialke DZIERZAWISZ !
Nie wolno na dzialce nic budowac poza pomieszczeniami do przechowywania narzedzi do uprawy ziemi.
Wszelkie inne obiekty SA NIELEGALNE i mozna nakazac ich usuniecie z dzialki pod rygorem odebrania dzierzawy i dodatkowej kary Sadowej za lamanie prawa administracyjnego.
Nalezy wiec dokladnie rozwazyc czy dzikie zagospodarowanie dzialki jest dla kogos oplacalne.

kerowca tyra
Gość
kerowca tyra

We Wrocławiu jak ktoś zarobi na zachodzie to kupują auto i szpanuje przed sąsiadami. Podkarpacie widzę mądrzejsze i tu nikt nie wyda dużej kwoty na auto jak może kupić kawalerkę czy kawal ziemi. Auto za 15 lat zgnije i pojedzie ze złomiarzami na lawecie za 6 stówek a kawalerka czy ziemia przy rosnących cenach m2 tylko zyskują na wartości.

działkowiec
Gość
działkowiec

Wielu ludzi kupuje działkę aby zrobić na niej grila i wypić piwo. Nie zdają sobie sprawy z tego , że działka wymaga poświęcenia jej dużo czasu. Samą trawę trzeba kosić co 2 tygodnie. A jak są jakieś nasadzenia to dodatkowa praca. Owszem w lecie gawiedź na działkach bywa. Ale w jesieni i zimie nie ma kto robić porządki. I działka staje się zarośnięta.

Tomasz
Gość
Tomasz

Miałem działkę w naszym gaju. Zabrali mi ja nawet nie mógłem o jia walczyć.

agent
Gość
agent

Polacy co wyjechali za czasów „dobrobytu” Tuska do Anglii do Niemiec wrócili z pokaźną gotówką. Jak myślicie dlaczego za metr mieszkania trzeba już i 6000 tyś zapłacić? Podobnie z tymi ogródkami działkowymi wspomnianymi w artykule. Ludzie nie chcą roztrwonić pieniędzy które ciężko zarobili na obczyźnie na głupoty. Wolą w coś trwałego. Miał być kryzys a mieszkania, działki w Rzeszowie lepiej schodzą niż w lutym. Jestem na prowizji i daj boże co roku taką pandemię.

emigrant na stale
Gość
emigrant na stale

Wracaja tacy ktorzy pozostawili w Polsce majatki ziemskie. To wies wraca bo ma domy i posiadlosci ziemskie. To wies lokuje kapitaly kupujac mieszkania bo ma wlasne domy. Robol ktory w Polsce nic nie mial i mieszkal na lokatorce nie jest taki skory do powrotu. Taki wlasnie jestem ja i moja rodzina. Tutaj dorobilismy sie wlasnego domu ktory jest splacony, wyksztalcilismy dzieci ktore skonczyly studia na Uniwersytetach i poszly juz na swoje gospodarstwa zakladajac rodziny. W Pracy moj i zony pracodawca nas szanuje za wykonywanie naszych obowiazkow, mamy opieke lekarska jaka sie nam nalezy, za kilkanascie miesiecy juz emerytura i opieka… Czytaj więcej »

Jan
Gość
Jan

Nikt cię tu na siłe nie ciągnie. Chcesz,to siedz tam az do…