Botoks wrogiem empatii?

Zdaniem specjalistów trudno stwierdzić, co czują osoby, które stosują botoks, bo nie odczytamy z ich twarzy, która jest w pewnym stopniu sparaliżowana. Fot. Archiwum

Neurolog Tanya L. Chartrand podkreśla, że botoks – toksyna wykorzystywana w zabiegach estetycznych do niwelowania zmarszczek, uniemożliwia odczytywanie ludzkich emocji i ogranicza empatię. Czyżby więc miał stać się barierą w stosunkach międzyludzkich?

- Trudno stwierdzić, co czują osoby, które stosują botoks. Emocji nie odczytamy z ich twarzy, która jest w pewnym stopniu sparaliżowana i sprawia wrażenie zamrożonej. To, co jest mniej oczywiste to fakt, że osoby, które stosują botoks mają osłabioną zdolność do rozumienia emocji innych ludzi – wyjaśnia Tanya L Chartrand.

W eksperymencie przeprowadzonym przez naukowców, kobiety poddawane badaniu były proszone o odczytanie ludzkich emocji z ze zdjęć, które miały przed sobą. To badanie pozwala na ocenę umiejętności rozpoznawania złożonych emocji i stanów umysłu oraz płci, wyłącznie na podstawie ekspresji twarzy wyrażonej wzrokiem. Test ten służy do oceny zdolności „postawienia się na miejscu drugiej osoby”, tj. „wejścia w jej stan psychiczny”.

Eksperyment wykazał, że osoby, które dwa tygodnie wcześniej miały zastrzyk z botoksu, wykazywała słabszą umiejętność wczuwania się w emocje innych. Jak wyjaśnić to zjawisko? Specjaliści sądzą, że jest to uwarunkowane faktem, iż sposób w jaki myślimy i czujemy jest ugruntowany w naszym ciele.

- To, jak rozumiemy emocje innych wynika z tego, jak sami je odczuwamy. Np. jeśli ktoś skrzywi się z bólu, moją twarz również wykrzywi mimowolny grymas. To powoduje, że do mózgu wysyłany jest sygnał, że ta osoba cierpi. Takie doświadczenia sprawiają, że rozumiem co czują inni – zauważa Tanya L Chartrand.

Choć botoks nie sprzyja kontaktom międzyludzkim, ciągle może poprawić nastrój, na co również zwraca uwagę neurolog Tanya L Chartrand.

- Wiem, że istnieją badania, które pokazują jak zastosowanie botoksu wpływa na dobre samopoczucie. Dlatego nie będę się upierać, że nie ma on wpływu na poprawę atrakcyjności i własnej akceptacji. Jednak to skutki uboczne jego wykorzystania staramy się ludziom uzmysłowić – podkreśla Tanya L Chartrand. – Oczywiście botoks nie pozbawia nas całkowicie zdolności do empatii, ale zdecydowanie tę umiejętność ogranicza – dodaje.

PAP Life, anja

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.