Brak pasów na jezdni może doprowadzić do stłuczki

Wjeżdżając na rondo, trzeba zawsze zachować ostrożność. Zwłaszcza, gdy nie ma na nim namalowanych pasów rozdzielających jezdnię. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Jazda po remontowanej drodze wymaga dużej ostrożności.

- Jak jechać po dwupasmowym rondzie, na którym nie ma namalowanych pasów? – pyta nas pani Janina z Rzeszowa. – Ostatnio jechałam przez rondo przy skrzyżowaniu ulic Kotuli i Wiktora, które jest przecież dwupasmowe i doszłoby do kolizji, bo kierowca jechał jego środkiem – opowiada. – Jak powinnam się właściwie zachować?

Rondo (nazwane na cześć Witolda Pileckiego), o którym mowa, od kilku miesięcy powstaje u zbiegu ulic Wiktora, Kotuli i Wyspiańskiego. Zgodnie z projektem rondo ma być dwupasmowe. Jednak nie wszyscy kierowcy potrafią to dostrzec i faktycznie często poruszają się po nim jakby było jednopasmowe. W związku z tym, że prace nad wykonaniem inwestycji cały czas trwają, pasy nie są jeszcze namalowane. Jak zatem się zachować?

Jechać czy czekać
- Pasy mogą, ale nie muszą być namalowane – zaznacza podkom. Janusz Trzeciak, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Rzeszowie. – Terminy namalowania pasów zależą od ustaleń między zamawiającym a wykonawcą – wyjaśnia. – Wjeżdżając na rondo zawsze trzeba ustąpić pierwszeństwa pojazdowi, który się na nim znajduje – dodaje. Oznacza to zatem, że kierowca może jechać nawet środkiem ronda, a my (włączający się do ruchu okrężnego) musimy poczekać, aż przejedzie.

Podobnie sytuacja wygląda na ulicy Podkarpackiej, która została poszerzona do czterech pasów ruchu. I w tym przypadku nie każdy kierowca o tym wie, dlatego wielu wpada w zakłopotanie i zajmuje dwa pasy, blokując ruch. – W tym przypadku raczej używa się pojęcia “zajechania drogi” – zaznacza Trzeciak.

Prace nad budową ronda zakończą się w listopadzie. Ulica Podkarpacka ma być gotowa do końca września.

Ewelina Nawrot

do “Brak pasów na jezdni może doprowadzić do stłuczki”

  1. Gyhbbk

    Dobrze ze pani Janina porusza się tylko po naszym regionie bo gdyby wybrała się do Paryża, Berlina czy Rzymu to zabłądziłaby na każdym rondzie bo tam na żadnych skrzyżowaniach czy rondach pasów nie ma. No ale tu chyba większym problemem jest kierowca niż pasy.

  2. Brzęczyszczykiewicz

    Takie ronda /semidwupasowe/. gdzie są dwa pasy, ale brak oznakowania poziomego /namalowanych linii/ oddzielających pasy ruchu , są w Dębicy / wjazd od strony Krakowa/ i Ropczycach.
    Jeździ się tak, jakby na rondzie w zimie nie uprzątnięto śniegu…..
    Kto TO wymyślił i po co?
    Jest niebezpiecznie, chociaż przepisy mówią jasno, jeżeli oznakowanie tak stanowi, a stanowi, to pierwszeństwo ma pojazd znajdujący się na rondzie, na rondzie jeżeli obok siebie mogą jechać dwa pojazdy to jest dwupasowe bez względu na to czy pasy są namalowane, zmiana pasa tylko wtedy, gdy mamy wolny sąsiedni pas
    Nieprawdą jest, że na rondzie pojazdy mają pierwszeństwo – mają przeważnie, bo przed rondem jest znak ,,ustąp pierwszeństwa przejazdu,, gdy nie ma, a to rzadko – obowiązuje pierwszeństwo z prawej, czyli należałoby wpuszczać pojazdy chcące wjechać na rondo. Nie należy włączać lewego kierunkowskazu, a niektórzy instruktorzy tak uczą, natomiast przy opuszczaniu ronda kierunkowskaz prawy zawsze!

    ana pasa tylko wtedy kiedy mamy wolny śasiedni pas.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.