Brakowało tylko lotu w kosmos

Piorun w szklanej kuli? Dlaczego nie. Teraz to jeszcze zabawa, później będzie szkolnym obowiązkiem. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Starosta wirtualnie sterował samolotem, marszałek szalał na hulajnodze, a najmłodsi obsiedli pojazdy, które budzą grozę na polu walki

W Centrum Edukacji Zawodowej odbył się Podkarpacki Festiwal Nauki i Techniki. W ciągu dwóch weekendowych dni, przez sale i korytarze CEZ przewinęło się kilka tysięcy osób w wieku od wczesnego przedszkolaka, po późnego emeryta. Żeby przejechać się na elektrycznej hulajnodze, obowiązki gospodarza województwa porzucił nawet wicemarszałek Zygmunt Cholewiński.

Stalowa Wola co roku organizuje pikniki industrialne, które są połączeniem muzyki i techniki. Na Festiwalu muzyka tylko cichutko sączyła się z głośników, by nie przeszkadzać eksperymentom.

Technikę – tę domową i tę skomplikowaną, pokazywali przedstawiciele kilkudziesięciu placówek, od szkół średnich, przez politechniki na Centrum Nauki Kopernik kończąc. Do festiwalowej zabawy przyłączyli się zbrojeniowcy z Huty Stalowa Wola, chińscy konstruktorzy z LiuGonga i inni producenci maszyn, które zapełniły przyszkolne boiska i place. Zapełniły się też odwiedzającymi, bo do CEZ jeździł darmowy autobus, który zbierał chętnych z całego miasta. Młodsi oblegli stanowiska z robotami, starsi chętnie zasiadali w salach wykładowych, gdzie m.in. studenci z Politechniki Rzeszowskiej wyjaśniali, dlaczego samoloty latają. Niby każdy wie, a jednak słuchaczy nie brakowało.

Organizatorem festiwalu jest Mielecka Agencja Rozwoju Regionalnego. To była tylko pierwsza z odsłon tegorocznego PFNiT. Następne odbędą się kolejno w Sanoku, Rzeszowie i Krośnie, z finałem 13-14 grudnia w Mielcu.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.