Budki z jedzeniem straszą brudem!

Jeśli w barze nie będą zachowane podstawowe zasady higieny to może zostać w każdej chwili zamknięty. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Szokujące wyniki kontroli restauracji na Podkarpaciu.

Zeskrobywanie pleśni, “maskowanie” smrodu zgnilizny sosami czy smażenie tysiąc razy na jednym i tym samym oleju – to tylko niektóre ze sposobów restauratorów na biznes. W pogoni za pieniądzem za nic mają życie, a nawet zdrowie klientów swoich knajp. Wyniki kontroli sanepidu są zatrważające.

- Kiedyś pracowałam w jednym z popularnych fast-foodów. To co kazali mi tam robić, przechodziło ludzkie pojęcie. Liczyło się tylko jedno: jak najwięcej sprzedać. Nie ważne czy jedzenie było przeterminowane czy nie – opowiada z obrzydzeniem Iwona z Rzeszowa – Wiem tylko tyle, że nigdy więcej nie zjem w żadnym barze – dodaje.

Posypały się mandaty
Czy faktycznie stan podkarpackich knajp z jedzeniem jest tak tragiczny? Niestety tak. Jak udało się nam ustalić, głównymi – delikatnie mówiąc – przewinieniami sprzedawców jedzenia jest nie przestrzeganie terminu przydatności do spożycia produktów, które oferują. Jedna z pracownic opowiedziała nam, że są np. zmuszani do polewania sałat i mięs dużą ilością sosów, np. czosnkowego tak, aby klient się nie zorientował, że coś jest nie tak. Żaden z pracowników barów nie zechciał podać swoich personaliów z obawy przed utratą pracy.

Sanepid w ubiegłym miesiącu doprowadził do zamknięcia dwóch barów z powodu nie zachowania podstawowych higieny. Wielu dostało mandaty (te zaczynają się od 500 zł). Niektórzy będą mogli spodziewać się kar administracyjnych w wysokości nawet bagatela 100 tys. zł. Skontrolowanych zostało w sumie pół tysiąca lokali gastronomicznych.

***
Jeśli wchodząc do restauracji czy baru zobaczymy bałagan, to pierwszą rzeczą jaką powinniśmy zrobić to wycofać się. Niestety świadczy to o tym, że i na kuchni lepiej nie będzie. A od tego tylko krok do wylądowania w szpitalnym łóżku.

Ewelina Nawrot

do “Budki z jedzeniem straszą brudem!”

  1. ROMAN

    no to co nie ma mocy na ten syf- a nie jeść tego badziewia i tej zgnilizny – no i co wtedy – albo zbankrutują albo zmienią zasady – rynek wszystko reguluje – proste nie ?

  2. klient “Społem”

    Przeciez oni tego nie jedza to im nie moze zaszkodzic.
    O co chodzi ?

  3. mia

    I ja też tak mam jak P. Iwona:)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.