Budowa hali ruszy już w tym roku?

Kiedy rozpocznie się budowa mieleckiej hali widowiskowo-sportowej? Fot. UM Mielec

Kiedy rozpocznie się budowa mieleckiej hali widowiskowo-sportowej? Fot. UM Mielec

MIELEC. Co ze sztandarową inwestycją miasta? „Teraz ma być już tylko dobrze”.

Mielczanie czekają na rozstrzygnięcie trzeciego już przetargu na budowę nowej hali widowiskowo-sportowej. Pierwsze podejście nie wyłoniło wykonawcy, drugie z kolei narażało miasto na gigantyczne koszty. Teraz „po odchudzeniu” dokumentacji ma być już tylko dobrze. Przynajmniej tak zapewnia nas Jakub Cena, wiceprzewodniczący Rady Miasta, który jest jedną z „twarzy” tej sztandarowej inwestycji Mielca.

W pierwszym przetargu na budowę hali, który zwołano jeszcze w ub.r., nie wpłynęła żadna oferta. Za drugim podejściem zgłosiło się konsorcjum trzech firm, ale za wybudowanie hali zażyczyło sobie ok. 145 mln zł, czyli jakieś 50 mln zł więcej niż zabezpieczyli na ten cel radni. Władze miasta podjęły decyzję o przeprojektowaniu zadania, a następnie ogłosiły trzeci już przetarg. Komunikat magistratu jest taki, że wykonawcę mamy poznać już jesienią.

„Projekt sztucznie napompowany”
Krytycznie te zapowiedzi ocenia opozycja: – Nie wierzę w to, że budowa hali ruszy już w tym roku. Winni są ci, którzy wcześniej tę inwestycję tak zaprojektowali, że trzeba było to zmieniać.. Kilkaset tysięcy złotych wydano źle – komentuje radny Mieczysław Wdowiarz.

- Chciałbym wyraźnie podkreślić, że dokumentacja projektowa dotycząca hali była sztucznie „pompowana” przez poprzednie władze miasta, których już nie ma. Dlatego ta hala po drugim przetargu miała kosztować tak horrendalnie dużo – ripostuje Jakub Cena (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miasta. – My jako radni nie mieliśmy dostępu do kosztorysu.

„Nie ma sądu kapturowego”
Nasz rozmówca pokłada nadzieje w pełniącym funkcję prezydenta (PiS), Fryderyku Kapinosie: – Pierwsze co zrobił, to zoptymalizował koszty. On nie robi sądu kapturowego nad poprzednikami, tylko skupia się na realizacji zadania. Są tego efektu, bo udało mu się pozyskać 17 mln zł. Czyli mamy już 30 mln zł z zewnątrz na budowę hali – zaznacza.

Jakub Cena pozytywnie ocenia też „odchudzenie” projektu: – Zrezygnowano z niepotrzebnych rzeczy, które nie wpłyną na funkcjonalność hali. Projekt w zasadzie się nie zmieni. Kubatura jest trochę mniejsza, taka bardziej racjonalna, jeśli chodzi o wypełnienie. Nie ma takich elementów jak podpiwniczenia, ruchome dno itd. – wylicza. – Czy jest szansa na wyłonienie wykonawcy i rozpoczęcie prac jeszcze w tym roku? Myślę, że są na to szanse.

Paweł Galek

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.