Budowa stoi – estakada się zawali?

Prace nad estakadą stanęły tuż przed połączeniem dwóch części obiektu. Może to grozić uszkodzeniem tej ponad kilometrowej przeprawy. Fot. GDDKiA

DĘBICA. Piętrzą się problemy na odcinku A4 od Tarnowa do Dębicy.

Już prawie od miesiąca stoją prace na estakadzie nad Wisłoką koło Dębicy. Potężna przeprawa o długości 1,3 km powstaje w ciągu autostrady A4 na odcinku Tarnów – Dębica budowanym przez firmę Hydrobudowa, która znajduje się w stanie upadłości.

Prace przy estakadzie stanęły w pół kroku, bo tuż przed połączeniem dwóch przęseł budowanych technologią nawisową. Obydwa przęsła nie zostały odpowiednio połączone i zabezpieczone. Im dłużej pozostaną w takim stanie – tym większe ryzyko, że wiszące elementy odkształcą się, co uniemożliwi dokończenie budowy.
Roboty stanęły w związku z problemami płatniczymi Hydrobudowy. Podwykonawca Hydrobudowy opuścił plac budowy estakady, bo nie otrzymał pieniędzy za dotychczas wykonane prace. Hydrobudowa przyznaje, że miała zaległości płatnicze, jednocześnie jednak firma obawia się, że pozostawienie budowy estakady w takim momencie grozi uszkodzeniem obiektu. W związku z tym Hydrobudowa złożyła doniesienia do prokuratury i nadzoru budowlanego.

Obydwa przęsła o długości prawie 60 metrów w tym momencie wiszą nie połączone ze sobą. Czy grozi to katastrofą budowlaną? Według firmy, która opuściła plac budowy, do 20 lipca estakadzie nic  grozi. Problem jednak w tym, że nie zanosi się na porozumienie. Zarówno Hydrobudowa, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, jak i firma, która wstrzymała prace nad estakada nie doszły jeszcze do kompromisu.

Wszyscy przerzucają się oświadczeniami na temat tego, że chcą dokończyć budowę obiektu, jednak wciąż nie wiadomo skąd wziąć na to pieniądze. Hydrobudowa postawiona  stan upadłości układowej nie ma możliwości wypłacania żadnych pieniędzy. Natomiast firma, która opuściła budowę nie ma zamiaru pracować, zanim nie otrzyma zaległych pieniędzy.

***
Wszyscy chcą wybudować ten odcinek autostrady, tyle, że dobrymi chęciami jest wybrukowane jedno bardzo upalne miejsce i bynajmniej nie mam na myśli tropików.

Artur Getler

do “Budowa stoi – estakada się zawali?”

  1. K. Bimbała

    Jest ponoć trzecie wyjście w/g Waldemara P. (v-ce premiera PSL) nacjonalizacja budowlanych firm , które ogłosiły upadłość?. W życiu nie przyszło mi do głowy że przyznam kiedykolwiek rację Jerzemu Urbanowi , który powiedział że PO kopiuje PRL . Wszystko na to wskazuje że może być jeszcze gorzej!. Władza się bawi w stylu G.Laty zastępując piłkę nożną snowbordem posłanki Jagny Maczulajkis. Szkoda że tylko J.Paradowska i W.Kuczyński widzą POlskę inaczej?.

  2. K. Bimbała

    Widzę dwa wyjścia – „dymisja premiera za całokształt” odpowiedzialności , lub drugie wyjście POlubowne powierzenie śledztwa w tej sprawie prok. warszawskiej i lada dzień będzie umorzenie podpisane przez ślepą kurę!.
    Ale na poważnie rzecz biorąc to czego można się spodziewać od wykonawcy nie otrzymującego miesiącami należności za podpisany kontrakt?.
    Z pustego i Salomon nie naleje?.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.