Budowa trybuny stadionu znowu z poślizgiem

Trybuna stadionu ma być jedną z największych przyszłorocznych miejskich inwestycji. Czy tym razem uda się ją zrealizować?

RZESZÓW. Czy rzeszowianie doczekają się w 2011 roku modernizacji obiektu przy ul. Hetmańskiej?

Dopiero 3 grudnia okaże się jakie firmy zainteresowane są budową nowej trybuny stadionu miejskiego przy ul. Hetmańskiej. Przetarg ogłoszony przez miasto jeszcze we wrześniu już jest opóźniony.

Wielokrotnie obiecywana, a nigdy nie rozpoczęta budowa wschodniej trybuny stadionu miejskiego to jedna z najważniejszych wpadek ekipy prezydenta Tadeusza Ferenca w minionej kadencji. Mimo wielokrotnych obietnic do rozpoczęcia inwestycji wciąż daleko.

Kiedy w pierwszym, trwającym wiele miesięcy przetargu wygrało w końcu polsko-ukraińskie konsorcjum, wybór miasta zaskarżyły inne firmy. Ich odwołania uznano za zasadne, dlatego wykonawcę wybierano jeszcze raz. Został nim Budimex. Do podpisania umowy jednak nie doszło, bo przez kolejne miesiące trwały kontrole procedur przetargowych. W rezultacie Budimex zrezygnował. Firma po prostu oceniła, że nie da rady zbudować trybuny za 29,6 mln zł jak proponowała rok wcześniej.

Wybiorą wykonawcę w grudniu?

Miasto rozpisało we wrześniu nowy przetarg, który już został opóźniony. Otwarcie ofert planowane na 3 listopada przesunięto o cały miesiąc. Urzędnicy tłumaczą, że to efekt ogromnej ilości pytań jaki dostali od potencjalnych wykonawców. Ratusz liczy, że firmę, która zbuduje trybunę uda się wybrać jeszcze w tym roku.

Zgodnie z warunkami przetargu budowa 9 segmentów zadaszonej trybuny mieszczącej 4700 widzów wraz z nowym wjazdem od al. Powstańców Warszawy ma zakończyć się we wrześniu 2011 r. W projekcie przyszłorocznego budżetu zaplanowano na tę inwestycję 39,9 mln zł. Ponad 28,3 mln zł miasto ma otrzymać ze środków unijnych.

Stadion dla wszystkich klubów?

Tymczasem wciąż nie wiadomo jak po zakończonej inwestycji będzie wyglądać sprawa użytkowania stadionu. Teraz użytkownikiem jest ZKS „Stal”. Działacze klubu wielokrotnie wyrażali obawy, że „Stal” będzie musiała dzielić się stadionem z innymi klubami. Takie oczekiwania wyrażała „Resovia”. Chodzi także o kwestie umieszczania na stadionie oznak klubowych oraz reklam sponsorów. „Stal” czeka wciąż na rozmowy z miastem.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.