Budują galerię pod gazem?

Pracownicy z budowy w miejscu dawnego hotelu “Rzeszów” zaopatrują się w piwo w pobliskim sklepie przy ul. Reymonta. Niektórzy nie boją się paradować w firmowych kamizelkach

RZESZÓW. Nasz Czytelnik wyśledził, że robotnicy z wielkiej budowy w centrum miasta piją piwko w godzinach pracy

- Robotnicy z budowy po byłym hotelu „Rzeszów” pracują pod wpływem alkoholu – donosi nasz Czytelnik. Na dowód tego twierdzenia mieszkaniec zrobił filmik i zdjęcia obrazujące, jak pracownicy budowy w firmowych kamizelkach zaopatrują się w piwo w pobliskim sklepie i przesłał do naszej redakcji. – Badamy tę sprawę – zapewniają przedstawiciele wykonawcy.

Według naszego Czytelnika robotnicy zaopatrują się w sklepie przy ul. Reymonta.

- Jest pewne, że pracują tym samym pod wpływem alkoholu, natomiast właściciel sklepu przyczynia się do uprawiania tego procederu ponieważ piją na jego posesji – relacjonuje zaniepokojony mieszkaniec.

- Ostatnio, zawsze gdy jest słoneczny dzień to codziennie widzę taką sytuację. Można ich złapać na gorącym uczynku, na przykład w miejscu które podaję lub być może przydałaby się kontrola na budowie. Czują się tam zupełnie bezkarni i bezczelnie nawet nie próbują tego ukryć. Żeby było zabawniej to są i tacy, którzy mają na sobie nawet firmowe kamizelki “Resbex”. Właściciel sklepu również bezczelny typ i zupełnie pozbawiony etyki zawodowej wyszedł na ulice i próbował mi wyrwać aparat. Myślał też, że mnie zastraszy.
Obejrzeliśmy filmik i zdjęcia dostarczone przez naszego Czytelnika. Rzeczywiście, widać na nich m.in. pracownika w kamizelce firmy budującej galerię w miejscu byłego hotelu “Rzeszów” z butelką piwa. Widać nawet etykietę z marką trunku.
Budowa będzie sprawdzona
Co na to kierownictwo firmy, która buduje wielki obiekt w samym centrum Rzeszowa?
- Taki sygnał dotarł także do nas – przyznaje Zbigniew Serwański, prezes zarządu Resbeksu. – Poleciliśmy wyjaśnić sprawę kierownictwu budowy.
Praca na budowie pod wpływem alkoholu to pierwszy krok do tragedii. – Kontrolujemy wszystkie budowy, także tę w miejscu hotelu “Rzeszów” pod kątem bezpieczeństwa – dowiedzieliśmy się w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Rzeszowie. – Alkohol pośrednio ma oczywiście wpływ na to bezpieczeństwo. Nasi inspektorzy przyjrzą się tej sprawie.

 

Krzysztof Kuchta

do “Budują galerię pod gazem?”

  1. marek

    Art. 70. § 1. Kto, będąc niezdolny do czynności, której nieumiejętne wykonanie może wywołać niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, taką czynność przedsiębierze albo kto porucza ją osobie do jej wykonania niezdolnej lub wbrew obowiązkowi nadzoru dopuszcza do wykonania takiej czynności przez osobę niezdolną,podlega karze aresztu albo grzywny.
    § 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi zachowania trzeźwości znajduje się w stanie po użyciu alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka i podejmuje w tym stanie czynności zawodowe lub służbowe.
    § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2, można orzec podanie orzeczenia do publicznej wiadomości w szczególny sposób.

  2. Można Można

    Fakt faktem…. ale co tu winny sklepikarz?? Winny to jest Resbex to on odpowiada za pracowników i budowę.

  3. bob

    Jeśliw barach sejmowych można pić legalnie przed zebraniami i głosowaniami, TO O CO WAM CHODZI.

  4. sara

    o jakiś stray ORMO-wiec sie odezwał

  5. czesław

    Wzorowy czytelnik prowadzi zapewne konkurencyjny sklep i nie kupują u niego.

  6. Sz.W.

    Przecież to dorośli ludzie. Wiedzą co robią. Robią to na własną odpowiedzialność. Sprzedawca ma zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim. Jeśli przychodzą do sklepu osoby pełnoletnie i trzeźwe to dlaczego miałby odmawiac sprzedaży piwa? Tylko dlatego, że osoby chcące zakupić alkohol mają na sobie odlaskowe kamizeki ?
    Obowiązkiem sprzedawcy nie jest pilnowanie klientów, którzy zakupili alkohol.
    Pracownicy na budowie muszą być trzeźwi, z tym się w pełni zgadzam. Ale od pilnowania/kontrolowania pracowników powinna zająć się jakaś osoba z budowy a nie sprzedawca.
    Zaniepokojony czytelniku – sprzedawca nie przyczynia się do rozpijania robotników budowlanych! Jeśli robotnicy piją alkohol w pracy nie bacząc na konsekwencje to ich sprawa! Że piją pod sklepem? No cóż, łamią kolejny zakaz. W sklepie na pewno jest umieszczona informacja o zakazie spożywania w sklepie i na terenie wokół niego. Idąc tym tokiem rozumowania, jeśli spożywaliby alkohol np. w parku albo na przystanku, czyli terenie należącym do miasta wówczas miasto przyczyniałoby się do uprawiania tego procederu ? ? ?
    Zaniepokojony czytelniku – apeluję o rozsądek i rozwagę!

    • olaf

      A jak ci się piętro zwali na głowe w tej galerii ponieważ panowie „pod wpływem” kiepsko sie przyłożyli do roboty to też takie głupoty będziesz wypisywał? Myśl troche człowieku czy aby tylko na swoją odpowiedzialność popijają piwko na budowie

      • Sz.W.

        „Pracownicy na budowie muszą być trzeźwi, z tym się w pełni zgadzam. Ale od pilnowania/kontrolowania pracowników powinna zająć się jakaś osoba z budowy a nie sprzedawca.”

        Proszę czytać uważnie. Chyba jasno się wyraziłem na temat spożywania alkoholu w pracy.

  7. Marek

    nie ma jak upierdliwy mieszkaniec

  8. jozek

    a co go to opchodzi niech pilnuje swoich dzieci i niech popatrzy sie sam co robil wczesniej wpuscic wies do miasta a dalej sloma wyataje burakom

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.