Bury Suskiemu nie odpuści

- Nikt mi nigdy, w mojej 20-letniej działalności publicznej nie może zarzucił mi działania bezprawnego i prywaty - stwierdził Jan Bury.

RZESZÓW. Sąd uznał, że pozew wiceministra nie będzie rozpatrywany w trybie wyborczym.

Sierpniowa wypowiedź z mównicy sejmowej posła PiS Marka Suskiego, że wiceminister Skarbu Państwa Jan Bury “chlał za publiczne pieniądze” nie znalazła sądowego finału. Wczoraj rzeszowski Sąd Okręgowy odmówił rozpatrzenia sprawy w trybie wyborczym jak chciał tego pomówiony przez Suskiego Bury.

19 sierpnia Marek Suski w czasie debaty nad finansami państwa  stwierdził, że wiceminister Bury uczestniczył w zakrapianej kolacji za którą z publicznych pieniędzy zapłacono ponad 15 tysięcy złotych. Jan Bury zaprzeczył zarzutom oskarżając Suskiego o oszczerstwo i prowadzenie przeciwko niemu czarnej kampanii i pozwał swego antagonistę do sądu w trybie wyborczym. Wiceminister zaprzeczył, żeby pieniądze na kolację na którą został zaproszony przez prezesa Elektrowni Kozienice pochodziły ze środków publicznych.

Pełnomocnik Suskiego, który osobiście zjawił się na sali rozpraw przekonywał, że sprawy nie należy rozpatrywać w trybie wyborczym, gdyż jego klient wygłosił swe słowa w czasie debaty jeszcze przed zarejestrowaniem list wyborczych. Z kolei przedstawiciel Jana Burego udowadniał, że wypowiedź Suskiego trwała w chwili zbierania podpisów pod listami kandydatów i utrudniła pierwszy etap kampanii.

- Nikt mi nigdy, w mojej 20-letniej działalności publicznej nie może zarzucił mi działania bezprawnego i prywaty. Nie czuję się przegrany. Będę bronił swojego dobrego imienia. Nawet poseł opozycji nie może obrażać swych politycznych przeciwników – stwierdził Jan Bury, zapowiadając pozew w trybie zwykłym.

Szymon Jakubowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.