Być albo nie być

Fot. CEV

CHALLENGE ROUND PUCHARU CEV. Resoviacy chcąc awansować do półfinału muszą wygrać mecz i złotego seta z Fenerbahce.

- Rywale są do ogrania. Do zwycięstwa w Stambule niewiele nam brakowało. Przed własną publicznością powinniśmy zagrać jeszcze lepiej i wszystko jest do odrobienia – twierdzi szkoleniowiec, Asseco Resovii, Andrzej Kowal. W pierwszym meczu Challenge Round Pucharu CEV resoviacy przegrali w Stambule 2-3 (18:25, 25:22, 25:23, 19:25, 10:15) i aby awansować do półfinału muszą najpierw pokonać Fenerbahce w obojętnie jakim stosunku, a później wygrać dodatkowego “złotego seta” rozgrywanego do 15 (tie-break).

Ekipa mistrza Turcji, która w Rzeszowie zameldowała się już w poniedziałkowy wieczór nie ukrywa, że interesuje ich zdobycie Pucharu CEV. – Zanim jednak zaczniemy się rozmarzać, najpierw czeka na nas bardzo ciężki rewanż z Resovia – mówi szkoleniowiec Fenerbahce, Daniel Castellani i dodaje. Miło znów być w kraju, w którym spędziłem bardzo ważne lata w swoim życiu i w swojej karierze zawodowej jako trener. W sportowej walce jednak nie ma miejsca na sentymenty. Oba zespoły chcą grać w finale Pucharu CEV, a tylko jeden może awansować. Na pewno spodziewam się dużo cięższej przeprawy niż w pierwszym spotkaniu, ale myślę, że mój zespół jest gotowy na to wyzwanie i podjęcie maksymalnej walki – stwierdza Castellani, którzy w swoje trenerskiej karierze (PGE Skra, Fenerbahce) nigdy nie przegrał meczu z Resovią. – Mam nadzieje, ze w środę podtrzymam tę passę. Często o zwycięstwie decydują pojedyncze akcje lub szczęście w danym momencie – dodaje argentyński trener mistrza Turcji.

W ekipie z Rzeszowa panuje duża mobilizacja. – Wierzę, że mecz rewanżowy będzie miał inny scenariusz niż w Turcji, oczywiście szczęśliwy dla nas. Bardzo liczymy na wsparcie i doping naszych kibiców, którzy zawsze dodają nam skrzydeł w trudnych momentach – mówi kapitan Asseco Resovii, Olieg Achrem.

Bilety czekają
Można jeszcze nabywać bilety (25 normalny i 15 zł ulgowy dla posiadaczy karnetów i 35 i 25 dla pozostałych) na niezwykle emocjonująco zapowiadający się środowy pojedynek. Kasa hali na Podpromiu czynna będzie od godz. 15. Zwycięzca z pary Fenerbahce Stambuł – Asseco Resovia awansuje do półfinału Pucharu CEV, w którym zmierzy się z lepszym z rywalizacji pomiędzy ACH Volley Lublana, a belgijskim Knack Roeselare. W pierwszym meczu na wyjeździe wygrali Słoweńcy 3-2.

Rafał Myśliwiec

FENERBAHCE GRUNDING Stambuł – ASSECO RESOVIA
środa godz. 18

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.