Były dyrektor banku z zarzutami!

O sprawie “lewych” kredytów Super Nowości pisały jako pierwsze. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Na lekarza był zaciągnięty kredyt. Kłopot w tym, że nic o tym nie wiedział.

We wrześniu Super Nowości jako pierwsze pisały o 28-letnim Łukaszu M. p.o. dyrektora oddziału banku Citi Handlowy przy ul. Grunwaldzkiej w Rzeszowie, który miał rzekomo zaciągnąć kredyty na lekarzy. Oczywiście nic o tym nie wiedzieli. Nasz informator twierdził, że takich kredytów może być bardzo dużo. Po zbadaniu sprawy Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów postawiła M. dwa zarzuty oszustwa przy zawieraniu kredytów na kwotę 175 tys. zł. Za każdy z tych czynów byłemu już dyrektorowi grozi 8 lat więzienia.

Nasz informator twierdził, że sprawa “wypłynęła” kiedy jeden z lekarzy udał się do innego banku po kredyt i okazało się, że już ma… kredyt na 80 tys. zł w banku Citi Handlowy. Bank natychmiast zrobił wewnętrzną kontrolę. Już podczas jej trwania o sprawie dowiedziała się prokuratura oraz policjanci z Wydziału  Do Walki z Przestępczością Gospodarczą rzeszowskiej policji.

Zaciągnął kredyty na kwotę 175 tys. zł
Co się okazało? M. nie miał żadnych kłopotów z zaciągnięciem dwóch kredytów, bo wybrał na swoje ofiary osoby, które były zarejestrowane w systemie bankowym. Miał więc wszelkie możliwe dokumenty pomocne w uzyskaniu kredytów. – Mężczyzna m.in. sfałszował podpisy, przelał pieniądze na konto, do którego tylko on sam miał dostęp. Część z pieniędzy jeszcze była na koncie – mówi Łukasz Harpula, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. Uzyskał w ten sposób dwa kredyty: jeden na 95 tys. zł, a drugi na 80 tys. zł. – Zaciągnięte kredyty regularnie spłacał – dodaje prokurator Harpula.

Poręczenie majątkowe dla dyrektora
Łukasz M. przyznał się do zarzucanych mu czynów i wyraził skruchę. Nie trafił jednak do aresztu tymczasowego. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 7 tys. zł, dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Za każdy z czynów grozi mu 8 lat więzienia.

Co się dzieje z oskarżonym? Zadzwoniliśmy do oddziału banku gdzie M. był p.o. dyrektora. – Kilka dni temu przestał u nas pracować – usłyszeliśmy od jednej z pracownic.

***
Po takiej sprawie oraz aferze z Amber Gold moje zaufanie do sektora finansowego spadło praktycznie do zera. Wiem, że w Citi Handlowy nie pracują oszuści i złodzieje, a mieli jedną czarną owcę, ale w każdym innym banku takie czarne owce także mogą pracować? I ktoś zaciągnie kredyt na mnie lub wyparują mi z konta pieniądze. Może lepiej nikomu nie ufać i trzymać pieniądze w przysłowiowej skarpecie? Poważnie się nad tym zastanawiam.

Grzegorz Anton

do “Były dyrektor banku z zarzutami!”

  1. ja

    Dyrektor banku w wieku 28 lat? Przecież to jeszcze dziecko.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.