Były marszałek dzisiaj stanie przed sądem

Prokuratura zarzuca podkarpackiemu eksmarszałkowi w akcie oskarżenia aż 16 czynów zabronionych. Fot. Wit Hadło

Mirosławowi K. grozi do 12 lat więzienia. Nie przyznaje się do winy. Fot. Wit Hadło

W Sądzie Rejonowym w Przemyślu rozpoczyna się proces Mirosława K.

Po 5 latach od zatrzymania i niemal 3 od postawienia w stan oskarżenia, ruszy w końcu proces Mirosława K. Były marszałek województwa podkarpackiego jest oskarżony o 16 przestępstw, w tym gwałt i korupcję.

Proces Mirosława K. miał pierwotnie ruszyć w kwietniu 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Przemyślu (akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, ale ten uznał, że właściwszym do rozpoznawania tej sprawy będzie przemyska „okręgówka”). Wówczas na ławie oskarżonych miało zasiadać 8 osób, które lubelscy śledczy postawili w stan oskarżenia wraz z byłym marszałkiem. Aktem oskarżenia zostali objęci: Henryk S. – były burmistrz i Jan B. – sekretarz Ustrzyk Dolnych (dobrowolnie poddał się karze, został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata), Robert M. – były zastępca komendanta powiatowego policji w Jarosławiu oraz przedsiębiorcy, którzy wręczali korzyści majątkowe Mirosławowi K. Ostatecznie do procesu nie doszło, bo na wniosek jednego z oskarżonych sprawy 7 osób, w tym byłego marszałka, zostały wyłączone do odrębnego postępowania. Sprawa trafiła wtedy do rzeszowskiej „rejonówki” i… zaczęła krążyć pomiędzy sądami na Podkarpaciu, które po kolei zaczęły wyłączać się od orzekania.

Z sądu do sądu
Sąd Rejonowy w Rzeszowie zwrócił się do rzeszowskiego Sądu Okręgowego o przekazanie sprawy pięciorga oskarżonych do Jarosławia, co argumentowano kwestiami organizacyjnymi – większość świadków w tej sprawie mieszkała w okolicach Jarosławia. Proces byłego marszałka tam jednak nie ruszył, bo sędziowie z Jarosławia wyłączyli się od orzekania, tłumacząc się znajomością towarzyską lub zawodową z którymś z oskarżonych. Sprawa trafiła wtedy do Sądu Rejonowego w Przemyślu, który także chciał przekazać sprawę gdzieś indziej. Nie zgodził się jednak na to rzeszowski Sąd Apelacyjny i sprawa pozostała ostatecznie w przemyskiej „rejonówce”. Ostatecznie zmieniło się również to, z kim Mirosław K. zasiądzie na ławie oskarżonych. Sprawy 5 osób wyłączono do innych postępowań, Jan B. poddał się karze, a ostatecznie w procesie wraz z Mirosławem K. odpowiadać będzie Henryk S. i Robert M. W czasie proces oddalały również problemy ortopedyczne byłego marszałka. Mirosław K. przeszedł operację i konieczna była kilkumiesięczna rehabilitacja, przez pewien czas przebywał też w sanatorium.

Gwałt i korupcja
Były marszałek został zatrzymany w kwietniu 2013 r. W maju 2013 r. sejmik odwołał go ze stanowiska marszałka województwa podkarpackiego, a w 2015 r. postawiono go w stan oskarżenia. Na byłym marszałku ciąży łącznie 16 zarzutów. 13 z nich dotyczy korupcji, przyjmowania korzyści majątkowych (miały być przyjmowane pod różnymi postaciami w okresie od końca 2008 r. do przełomu lat 2012/2013), łapownictwa bądź płatnej protekcji, a po jednym dotyczy zgwałcenia (miał dopuścić się tego przestępstwa, gdy był jeszcze urzędnikiem starostwa powiatowego w Lubaczowie), przekroczenia uprawnień i oszustwa.

Katarzyna Szczyrek

do “Były marszałek dzisiaj stanie przed sądem”

  1. zdziwiony

    Czy ubytek dwóch górnych jedynek ,to już taka „operacja i przejscie „, że nie można się wstawić w sądzie ?
    Przecie to tylko uroku i sexownosci dodaje :-)

  2. Endrju

    Po 5latach. Takie rzeczy tylko w Polsce. Ch…. mu zrobia jak podkulskiemu

  3. Daniel

    Sprawa trafiła wtedy do rzeszowskiej „rejonówki” i… zaczęła krążyć pomiędzy sądami na Podkarpaciu, które po kolei zaczęły wyłączać się od orzekania. TOTALNY UKŁAD ZAMKNIĘTY.

  4. Oldres

    kara pyta czy pyta karego ?

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.