Były najemnik z zarzutem zabójstwa

W tym domu doszło do brutalnego zabójstwa mieszkańca Harty. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, HARTA. Zabójca prawdopodobnie resztę życia spędzi w więzieniu.

Udało się przesłuchać obydwu mężczyzn, których zatrzymano po brutalnym zabójstwie w Harcie. 48-letni Krzysztof M. usłyszał zarzut zabójstwa, a gospodarz domu, w którym doszło do zbrodni wyszedł z aresztu, bo podczas zabójstwa spał. Śledczy przesłuchali go w charakterze świadka. Nadal jednak  nie wiadomo nic o tajemniczej przeszłości Krzysztofa M., o której dowiedzieliśmy się od osób, które go znały.

Krzysztof M., mieszkaniec Jaworzna, który do Harty przyjechał około rok temu opowiadał niejednokrotnie gospodarzowi domu Andrzejowi K., że wiele lat temu był – komandosem – najemnikiem i tłumił powstania w państwach afrykańskich. – Tam miał strzelać do jakichś biednych, bezbronnych ludzi w wioskach. Opowiadał, że zabił w sumie 18 osób, a po tym zabójstwie mówił, że to jego 19 głowa – mówi nam jedna z osób znająca doskonale Andrzeja K. oraz Krzysztofa M. Miał także odsiadywać wyrok 8 lat więzienia za zabicie człowieka w Polsce. – Będziemy sprawdzać, czy rzeczywiście ten mężczyzna ma taką przeszłość – mówi Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

Wiadomo za to, że Krzysztof M. przyznał się w prokuraturze do zabójstwa 31-letniego Wojciecha Z. Roztrzaskał mu głowę pięciokilowym młotem właściwie… bez powodu i nie podał motywu swego działania. W czwartek Krzysztof M. miał trafić do tymczasowego aresztu.

Grzegorz Anton

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.