Cała nadzieja w Wencie

Obawiam się, że z mistrzostw świata w piłce ręcznej, nasza reprezentacja tym razem wróci bez medalu. Nawet gdyby, czego bardzo bym nam wszystkim życzył, tak się nie stało, nie uciekniemy od pytania co dalej?

Pokolenie Sławomira Szmala, Grzegorza Tkaczyka, Mariusza Jurasika, Bartosza Jureckiego, Marcina Lijewskiego powoli schodzi ze sceny. Ekipa przed kilku laty stworzona przez Bogdana Wentę, jeszcze co prawda nie powiedziała ostatniego słowa, ale już niedługo będzie chciała to zrobić. Jeśli zdrowie i forma pozwoli, to ostatni raz kadrę w podobnym do obecnego składzie, zobaczmy podczas igrzysk w Londynie, oczywiście zakładając, że nasza reprezentacja tam się zakwalifikuje. Potem spora grupa zawodników, którzy ją tworzą, pożegna się z nią.

Czy znajdą się godni następcy obecnych liderów? Można mieć obawy, bo coraz mniej naszych szczypiornistów zarobkuje za granicą. A to właśnie tam Tkaczyk, Szmal, Jurasik i cała reszta nauczyła się rywalizacji z najlepszymi, grając z nimi na co dzień. Z drugiej strony, widać już podwaliny pod nowy zespół. Piotr Wyszomirski, Mariusz Jurkiewicz, Mateusz Zaremba, kontuzjowani obecnie Krzysztof Lijewski oraz Michał Jurecki, a także zawodzący na tych mistrzostwach Karol Bielecki i Bartłomiej Jaszka, niebawem powinni coraz bardzie decydować o obliczu naszej kadry.

By jednak nadal liczyła się ona w światowej czołówce, trener Wenta już musi szukać godnych następców starych mistrzów, którzy odejdą na sportową emeryturę. Pracując na co dzień w Vive Kielce, stara się tam gromadzić wszystkich najlepszych graczy, dostępnych na krajowym rynku. Cała nadzieja w tym, że uda mu się z nich wychować następne pokolenie reprezentantów, które dostarczy nam tyle radości, co obecne.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.