Cała prawda o tym, dlaczego w Rzeszowie nie ma listy SLD do Rady Miasta

"Rozwój Rzeszowa", czyli jak wrobić wyborców

Dziwnym trafem w Rzeszowie nie ma oficjalnej listy kandydatów Sojuszu Lewicy Demokratycznej do Rady Miasta.

Zrezygnowali? A może nie są zainteresowani wyborami samorządowymi? Ależ nie! Oni nigdy nie rezygnują! Dawni członkowie PZPR wraz z obecnymi członkami SLD wykonali sprytny manewr – zakonspirowali się pod nazwą komitetu „Rozwój Rzeszowa”. Liczą, że kolejny raz uda się im przechytrzyć tych wyborców, którzy nigdy by nie zagłosowali na SLD i w ogóle lewicę!

Rzeszów, jak całe Podkarpacie, to tzw. bastion prawicy. Mieszkańcy są tu nastawieni bardziej konserwatywnie niż w pozostałych częściach kraju. Dużą rolę odgrywa Kościół, więc ludzie są też bardziej religijni i w rezultacie niechętnie głosują na ugrupowania lewicowe. Dlatego SLD, które nie cieszy się popularnością i normalnie w każdych wyborach dostaje w mieście oraz regionie mało głosów, próbuje zdobyć wyborców innymi, wyrafinowanymi metodami. Sposób, który wykorzystali już sprytnie 4 lata temu, to ukrycie się pod inną, brzmiącą zachęcająco i przyjaźnie nazwą komitetu.

Wybrali przebiegle hasło „Rozwój Rzeszowa” – czy ktoś powie, że nie chce rozwoju Rzeszowa? Wiadomo, że nie. Tym sposobem lewicowcy próbują chamsko wmówić wyborcom, że tylko oni mają monopol na rozwój Rzeszowa! To zagranie w 2006 r. pozwoliło, niestety, zwieść część mniej zorientowanych osób, które w normalnych warunkach nie zagłosowałyby nigdy na SLD. W obecnych wyborach lewicowcy powtarzają swój trik – znowu zaszyli się w komitecie „Rozwój Rzeszowa”, starając się mydlić oczy wyborcom.

Apelujemy do wyborców popierających PO i PiS!

Czy chcielibyście głosować w niedzielę na kandydatów lewicy? Przypuszczamy, że raczej nie! A więc skoro popieracie PO lub PiS „Rozwój Rzeszowa”. Bo chyba nie planowaliście wspierać rzeszowskiej lewicy!

Lewica, w tym SLD ma w Rzeszowie nikłe poparcie. Mogłaby liczyć co najwyżej na około 10 procent głosów wyborców. I najwyżej tyle powinna uzyskać w wyborach w Rzeszowie. Jednak według publikowanych ostatnio sondaży przedwyborczych, na tak sprytnie zakonspirowaną formę lewicy kryjącą się pod nazwą „Rozwój Rzeszowa” może zagłosować nawet 25 procent mieszkańców!

A więc sprytny trik, jaki wykorzystują lewicowcy, pozwala im oszukać, tak, tak, nie bójmy się tego słowa – oszukać, aż 15 procent mieszkańców miasta! To przecież około 25 tysięcy osób! Tak się stanie, jeśli zwolennicy PO ze zwolennikami PiS nieświadomie poprą przedstawicieli lewicy startujących z komitetu wyborczego „Rozwój Rzeszowa” lista nr 13!

Gazeta Fakty Rzeszów nazwała trafnie takie postępowanie lewicy „robieniem rzeszowian w konia”.

Radni „Rozwoju Rzeszowa” już pokazali co potrafią. Przez ostatnie 4 lata większość z nich nawet się nie odzywała w czasie obrad Rady Miasta. Głosowali tak, jak chciał tego ich pryncypał Tadeusz Ferenc. To samo może czekać nas w kolejnej kadencji. Dość już obecności w Radzie Miasta nieudaczników, którzy nie mają nawet odwagi startować pod szyldem organizacji, do której należą.

Zwolennicy Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości: Nie pozwólcie się manipulować! Pamiętacie na kogo głosowaliście w wyborach parlamentarnych i prezydenckich? Byli to przedstawiciele lewicy? Nie? Skoro nie, to także teraz, w wyborach samorządowych nie możecie przecież zagłosować na przedstawicieli lewicy z „Rozwoju Rzeszowa” z listy nr 13.

Rzeszowianie! Nie dajmy się zrobić w „Rozwój Rzeszowa”!

Stanisław Małkowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.