Całkiem nowe matury

We wtorek maturzyści zaczęli pisać egzaminy, od wyników których zależeć będzie czy dostaną się na wymarzone studia. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Maturzyści nie będą mogli się odwołać od decyzji komisji egzaminacyjnej, która unieważni ich pracę.

Już we wtorek (7.05) o godz. 9 maturzyści zaczną pisać egzamin z języka polskiego. Pierwszy arkusz zostanie opublikowany ok. godz. 14. Maraton egzaminów trwać będzie do 28 maja. Każdy absolwent szkoły średniej zda obowiązkowo trzy przedmioty. Tak będzie jeszcze tylko w przyszłym roku, bo od 1 września 2014 r. matura będzie zdawana już na nowych zasadach.

25 kwietnia br. minister Krystyna Szumilas podpisała znowelizowane rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych. Według niego, od 2015 r. każdy maturzysta będzie obowiązkowo zdawał jeszcze jeden przedmiot i to na poziomie rozszerzonym.

- Z obecnej praktyki rekrutacyjnej polskich uczelni wynika, że od kandydatów na każdy kierunek studiów szkoły wyższe oczekują istotnie poszerzonej wiedzy, co najmniej z jednego przedmiotu – pisze Szumilas w uzasadnieniu. Tym dodatkowym przedmiotem może być obowiązkowy obecnie język polski, język obcy lub matematyka zdawana na poziomie rozszerzonym.

Koniec z prezentacją
Krytykowane prezentacje maturalne odejdą w niepamięć. Zastąpi je egzamin ustny z języka polskiego sprawdzający umiejętność tworzenia wypowiedzi na określony temat inspirowanej tekstem kultury. Egzaminowany wylosuje zadanie składające się z tekstu i odnoszącego się do niego polecenia. Ma 15 min na przygotowanie odpowiedzi. Egzamin potrwa kwadrans. Pierwsze 10 minut zajmie wypowiedź monologiczna dotycząca polecenia, a 5 minut trwać będzie rozmowa zdającego z zespołem przedmiotowym dotycząca tej wypowiedzi.

Maturzysta wyleci za podpowiadanie
Jeżeli zdający będzie niesamodzielnie rozwiązywał zadania na egzaminie, egzaminator ma prawo unieważnić jego pracę. Od 2015 r. przepis ten będzie stosowany także w przypadku stwierdzenia podczas sprawdzania pracy zdającego występowania w jego pracy jednakowych sformułowań, wskazujących na udostępnienie rozwiązań innemu zdającemu lub korzystanie z rozwiązań innego zdającego. Oznacza to, że maturzysta już nie będzie mógł uniknąć kary, twierdząc, że to ktoś od niego ściągał. Taki absolwent dostanie pisemną informację o przyczynach unieważnienia egzaminu, więc maturzysta nie będzie mógł się odwołać od oceny Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

Czy tak będzie faktycznie? Nie wiadomo. Uczniowie z Ostrowca Świętokrzyskiego, którym 2 lata temu unieważniono prace, zgłosili fragmenty ustawy, które to regulują, do Trybunału Konstytucyjnego. Jednak sprawa jest jeszcze na etapie uzupełniania braków formalnych, a na finał trzeba będzie poczekać.

Blanka Szlachcińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.