CBA prześwietli majątki samorządowców

POLSKA, PODKARPACIE. Państwowa agencja zweryfikuje oświadczenia urzędników

Do tej pory w Polsce nikt nie został skazany za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego. Obecnie toczy się kilka śledztw, w sprawach radnych, którzy zaniżali wartość majątku, zatajali udziały w spółkach lub nie wpisywali swojej firmy. Jeszcze nie tak dawno za brak złożonego dokumentu nic nie groziło. Teraz osoba, która tego nie uczyniła może stracić mandat.

W styczniu Centralne Biuro Antykorupcyjne wysłało prośbę do wojewodów, starostów i przewodniczących rad powiatów o dostarczenie analiz oświadczeń majątkowych radnych powiatowych poprzedniej kadencji. Z samego Podkarpacia będzie to około pół tysiąca osób. CBA zapowiedziało, że następnymi w kolejności będą byli radni miejscy, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast. Na koniec przyjdzie kolej na obecnych samorządowców.

3 lata więzienia

To właśnie na wojewodach, starostach i przewodniczących spoczywa obowiązek kontroli oświadczeń majątkowych. W razie wykrycia nieścisłości, ich obowiązkiem jest zgłoszenie takiego przypadku do urzędu skarbowego i CBA. W razie potwierdzenia się podejrzeń, zostaną skierowane wnioski do prokuratury. Za złożenie fałszywego oświadczenia grozi kara do 3 lat więzienia.

Stanowisko CBA

Okazuje się, że cień strachu padł nie tylko na pracowników niższego szczebla. – Delegatury ocenią urzędnicze analizy, po czym ich wnioski zostaną przesłane do centrali – tłumaczy Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. – Nasza akcja ma także na celu uświadomienie urzędników, że weryfikacja oświadczeń to nie tylko nasza rola. Dotychczas prowadziliśmy jedynie wyrywkowe kontrole. Rozpoczęta akcja to początek działań zakrojonych na szerszą skalę – dodaje.

Paweł Malinowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.