CBA w Urzędzie Marszałkowskim. Czy fundusze unijne dla Podkarpacia są zagrożone?

– Z punktu widzenia beneficjantów, którzy mają zakontraktowane pieniądze na swoje projekty, obecna sytuacja jest bardzo niekorzystna – twierdzi eurodeputowany PiS Tomasz Poręba. Na razie jednak fundusze unijne są im wypłacane. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. – Z naszej strony nie padła żadna informacja dotycząca zakresu przedmiotowego tego postępowania – mówią w lubelskiej prokuraturze.

- Urząd Marszałkowski ma dwa tygodnie, by przesłać do Brukseli dokumentację związaną z działaniami CBA. W przeciwnym wypadku wypłaty dla beneficjentów unijnych pieniędzy mogą zostać wstrzymane – ostrzega eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Poręba (39 l.). 26 lutego br. Komisja Europejska zaleciła UM ich wstrzymanie, ale na razie są one nadal wypłacane. Sprawę komplikuje to, iż wciąż nie ma pewności, czy to właśnie dotacje unijne leżą w gestii zainteresowania CBA.

O tym, że niebezpieczeństwo jednak istnieje, przekonaliśmy się w zeszłym tygodniu, kiedy Ministerstwo Rozwoju Regionalnego podjęło działania związane z pismem KE. – Wstrzymany został proces weryfikacji poświadczenia i deklaracji w ramach procesu certyfikacji, który jednak nie ma wpływu  na realizację projektów współfinansowanych z funduszy europejskich – informuje nas rzecznik prasowy MRR Piotr Popa. Tego samego dnia, po wyjaśnieniach ze strony marszałka Karapyty (52 l.), wszystko wróciło do normy.

Rzecznik prasowy UM Wiesław Bek (59 l.) twierdzi, że obawy o środki unijne są przesadzone, a samorząd województwa robi wszystko, by uspokoić Komisję Europejską. – Nasi prawnicy wystąpili do Prokuratury Apelacyjnej, która prowadzi to postępowanie, o informacje, czym dokładnie interesuje się CBA i ewentualnie, którymi projektami. Wtedy moglibyśmy je zablokować. Przetrzymywanie tych informacji w prokuraturze jest szkodliwe, bo ani KE, ani my, nie wiemy o co dokładnie chodzi  – mówi Bek.

- KE nie wnika w to, czy UM wie, czy nie wie, o jakie projekty chodzi – odpowiada Poręba, który odbył w Brukseli kilka nieoficjalnych spotkań z przedstawicielami KE. – Obowiązkiem organów państwa, zarówno przedstawicieli  samorządu, jak i organów ścigania, jest skompletowanie jak najszybciej dokumentacji i jej wysłanie w trybie pilnym do Brukseli – dodaje.

Co na to Prokuratura Apelacyjna w Lublinie? – Proszę mi pokazać chociaż jedną informację sygnowaną przez nas, z której by wynikało, że my się interesujemy funduszami unijnymi? – mówi Andrzej Jeżyński, naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. – Nie wiem, co sądzą w Brukseli, nie wiem jakie informacje są w posiadaniu polityków tego czy innego ugrupowania. Z naszej strony w żadnym razie nie padła informacja dotycząca zakresu przedmiotowego tego postępowania, czy też wskazanie, na czym nieprawidłowości i w jakiej sferze miały zaistnieć, bo to mogłoby mieć wpływ na dalszy tok śledztwa – tłumaczy Jeżyński.

W interesie województwa leży więc jak najszybsze zakończenie sprawy. – To nie będzie trwało w nieskończoność, ale żadnej konkretnej daty nie jestem teraz w stanie podać. Mogę jedynie zapewnić, że postępowanie jest prowadzona bardzo dynamicznie – ucina nasze dociekania prokurator.

Arkadiusz Rogowski

do “CBA w Urzędzie Marszałkowskim. Czy fundusze unijne dla Podkarpacia są zagrożone?”

  1. Łukasz

    CBA chce przesłuchać marszałka Mirosława Karapytę. Czekają aż wytrzeźwieje. Od 20 lutego tak czekają. Pewnie jeszcze długo poczekają

  2. komentator

    nie lepszy od swojej szefowej – Józefy Hrynkiewicz
    ta baba tylko gada i od Tuska czy Maciarewicza nic jej nie różni
    niby chca lepiej a zgarniają spod gęby biedakom ile tylko sie da !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  3. ROMAN

    papier od tego do tamtego- ten napisał to / tamten odpisał tamto = a jaki finał to zobaczymy co ?

  4. reset

    Europoseł skarżypyta. Podsrywa Podkarpacie???? , chwalił się że napisał list.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.